

Tylko Śląsk Wrocław z szóstki uczestników niedzielnych meczów 16. kolejki zdobył punkty w swej poprzedniej ligowej potyczce. Pięciu pozostałych uczestników zmagań przegrało. Wśród nich jest mistrz Polski, Lech Poznań, siódma ekipa minionego sezonu, Radomiak Radom, a także tercet
MIEDŹ LEGNICA - ŚLĄSK WROCŁAW
"Derby rządzą się swoimi prawami" - to jeden z najpopularniejszych piłkarskich sloganów. Prawem derbów Dolnego Śląska jest czyste konto po stronie wrocławian. Te zespoły mierzyły się w Ekstraklasie trzykrotnie i Śląsk ani razu nie stracił w nich gola. W Legnicy wygrał oba starcia, a ich bilans bramkowy z tych potyczek wynosi 7:0. Duży w tym udział pierwszego spotkania między nimi w elicie. Wtedy wrocławska ekipa wygrała aż 5:0, co do dziś stanowi rekord najwyższej porażki Miedzi, a zarazem rekord najwyższego wyjazdowego zwycięstwa Śląska.
Zespół Ivana Djurdjevicia jest w pewnym sensie najrówniejszą ekipą w stawce. Jako jedyny ma bowiem tyle samo zwycięstw, remisów i porażek (po 5). Miedzianka może mu pozazdrościć tego bilansu. Sama bowiem zanotowała dwa razy więcej przegranych (10). To najgorszy wynik. Wygrała zaś dotychczas tylko w potyczce z Lechią Gdańsk. Nikt też nie ma równie słabej różnicy między golami strzelonymi i straconymi co legniczanie (-13). Po piętnastu kolejkach jej strata do bezpiecznej pozycji jest większa niż... uzyskany dotąd dorobek (8-6).
WARTO WIEDZIEĆ:
WIDZEW ŁÓDŹ - RADOMIAK RADOM
Jak oceniać Radomiaka Radom za trzy ostatnie mecze? Sceptycy wyciągną, że zawodnicy Mariusza Lewandowskiego oddają niezbyt dużo strzałów celnych. W każdym z tych starć bowiem byli w stanie skierować piłkę na bramkę przeciwnika po trzy razy. Optymiści jednak wskażą, że we wszystkich tych potyczkach strzelali dwa gole. Skuteczność wynosi więc 66,7%, a to już wynik, którego można szczerze pozazdrościć.
Widzew Łódź natomiast po tym jak zdobył szesnaście punktów w sześciu kolejnych starciach zaliczył dość twarde lądowanie, ponosząc porażkę 0:3 z Górnikiem Zabrze. Na swoim obiekcie łodzianie nadal jednak mają serie, które mogą zaimponować. Henrich Ravas w czterech kolejnych spotkaniach u siebie nie stracił żadnego gola. W pięciu ostatnich potyczkach na własnym terenie wygrali czterokrotnie i raz zremisowali.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECH POZNAŃ - KORONA KIELCE
Nad Lechem Poznań unosi się jeszcze aura euforii z czwartkowego wieczoru. Kolejorz jako pierwsza polska drużyna od Wisły Kraków 2008/2009 pokonała rywala z TOP-20 rankingu klubowego UEFA. Triumf nad Villarealem CF 3:0, przypieczętował awans ekipy Johna van den Broma do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Teraz zaś... musi mocno postarać się w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Przed tą kolejką miał aż 13 punktów straty do liderującego Rakowa Częstochowa. Margines błędu się więc mocno zmniejszył. Z Koroną Kielce akurat ma bardzo dobry bilans, zwłaszcza na swoim obiekcie. Przy Bułgarskiej nie przegrał 15 z 16 rozegranych meczów z tym przeciwnikiem i stracił w nich zaledwie pięć goli.
Złocisto-Krwiści przystąpią do tej rywalizacji z nowym trenerem u steru. Dla Kamila Kuzery będzie to w ogóle debiut szkoleniowy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Przed nim trudne, acz klarowne zadanie - wyprowadzić kielczan z dość dużego wirażu. Obecnie przedstawiciel województwa świętokrzyskiego zmaga się z serią ośmiu meczów bez wygranej. W tym czasie zdobył tylko dwa punkty. W tym czasie była na prowadzeniu łącznie przez... 90 minut.
WARTO WIEDZIEĆ: