

W 23. kolejce siedem zespołów zachowało czyste konta. Nie odnotowaliśmy jednak ani jednego bezbramkowego remisu, a średnia bramek zdobytych wyniosła 2 gole/mecz. W najlepszej jedenastce minionej serii gier wyróżnieni zostali zatem zarówno defensorzy, jak i gracze ofensywni. Trzech zawodników reprezentuje Lecha Poznań, dwóch Raków Częstochowa i Wartę Poznań, a po jednym Cracovię, Koronę Kielce, Legię Warszawa i Piasta Gliwice.
BRAMKARZ: Dominik Hładun (Legia Warszawa)
Ligowy klasyk w Zabrzu przyniósł kibicom mnóstwo emocji. Wypełniony po brzegi stadion w Zabrzu nie miał jednak zbyt wielu powodów do radości, ponieważ bramkarz przyjezdnych kilkukrotnie powstrzymywał napastników Górnika przed strzeleniem gola. Dominik Hładun zaliczył pięć udanych interwencji, potwierdzając, że jego transfer do stołecznego zespołu był dobrą decyzją.
OBROŃCA: Pedro Rebocho (Lech Poznań)
Fenomenalnym występem w starciu z Lechią Gdańsk Portugalczyk przypomniał kibicom swoją mistrzowską formę z ubiegłego sezonu. Większość akcji poznaniacy przeprowadzili lewą stroną, na której operował Pedro Rebocho. Oprócz asysty zanotował także trzy kluczowe podania i cztery dośrodkowania, czym zachwycił kibiców zgromadzonych przy ulicy Bułgarskiej.
OBROŃCA: Ariel Mosór (Piast Gliwice)
Drugie czyste konto Piasta Gliwice w tej rundzie to w dużej mierze zasługa Ariela Mosóra. Młodzieżowiec regularnie powstrzymywał graczy PGE FKS Stali Mielec, popisując się także swoimi ofensywnymi zdolnościami. Punktu w klasyfikacji kanadyjskiej nie zdobył, ale zaliczył dwa kluczowe podania i po jednym udanym dośrodkowaniu i dryblingu.
OBROŃCA: Piotr Malarczyk (Korona Kielce)
Autor zwycięskiego trafienia dla Korony Kielce to również lider formacji defensywnej w zespole beniaminka. W starciu z Wisłą Płock zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie, ale za to jedyną we wspomnianym meczu. Tylko dwa spotkania w 23. kolejce rozstrzygnęły się jednym golem, więc tym większe brawa dla gwiazdy spotkania - Piotra Malarczyka.
OBROŃCA: Otar Kakabadze (Cracovia)
Gdyby nie Otar Kakabadze, Cracovia nie zdobyłaby punktu w meczu ze Śląskiem Wrocław. Jak to możliwe, skoro nie strzelił gola, ani nie zanotował asysty? Otóż gruziński wahadłowy Pasów regularnie uczestniczył w akcjach ofensywnych swojej drużyny, a po jednej z nich padła także bramka! Kakabadze formalnie nie zaliczył asysty, ale po jego zagraniu piłka odbiła się od rywala, aby w końcu trafić do strzelca gola.
POMOCNIK: Jean Carlos Silva (Raków Częstochowa)
Jean Carlos Silva wrócił do Szczecina, ale w nowej roli. Reprezentując barwy Rakowa Częstochowa zmierzył się z Pogonią po raz pierwszy i od razu wpisał się na listę strzelców. Ręka wzniesioną ku górze w geście szacunku potwierdza, że dla Brazylijczyka był to niezwykle istotny mecz. Spotkanie to na pewno zapamięta na długo, bo zdobył przepięknego gola, którym przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.
POMOCNIK: Maciej Żurawski (Warta Poznań)
Jeśli mowa o cudownych trafieniach, nie można nie wspomnieć o Macieju Żurawskim. Pomocnik Warty Poznań zdobył bramkę, której nie powstydziliby się najlepsi gracze na świecie. Dwa podbicia w powietrzu i uderzenie z woleja to najlepsze ukoronowanie jego fantastycznego występu.
POMOCNIK: Władysław Koczerhin (Raków Częstochowa)
W hitowym starciu Pogoni z Rakowem zachwycił nas nie tylko, wracający do Szczecina, Jean Carlos Silva. Swoją wybitną formę potwierdził również Władysław Koczerhin! 26-latek otworzył wynik spotkania, perfekcyjnym strzałem zza pola karnego, zapewniając liderowi podtrzymanie niesamowitej serii nieprzegranych spotkań.
POMOCNIK: Kristoffer Velde (Lech Poznań)
Joker w talii trenera Johna van den Broma. Kristoffer Velde na murawie zameldował się dopiero w 71. minucie spotkania, a i tak zdążył wpisać się na listę strzelców (dwukrotnie!). Jego trafienia zachwyciły kibiców Lecha Poznań, ponieważ były to pierwsze gole Norwega w Ekstraklasie od sierpnia ubiegłego roku (również w starciu z Lechią Gdańsk).
POMOCNIK: Michał Skóraś (Lech Poznań)
Ma patent na Lechię! Drużyna z Gdańska to zdecydowanie ulubiony rywal Michała Skórasia. Młody skrzydłowy zdobył w starciach z tym rywalem aż cztery bramki - jedną z nich dołożył w trakcie minionego weekendu! Jego zawziętość i ambicja popłaciły, ponieważ w efekcie skutecznego pressingu zmusił bramkarza do błędu, skutkującego golem dla Lecha Poznań.
NAPASTNIK: Adam Zrelak (Warta Poznań)
Siedemnaście sprintów w ciągu godziny to wynik godny docenienia. Doświadczony napastnik w starciu z Widzewem pracował za dwóch i to dzięki niemu Warciarze wrócili z Łodzi z kompletem punktów. Adam Zrelak to jedyny piłkarz Warty Poznań, który strzelał gole lewą nogą w tym sezonie (łącznie: trzy bramki).
