

W minionej serii gier najlepiej zaprezentowali się piłkarze siedmiu drużyn. W jedenastce 33. kolejki 2022/23 wyróżnionych zostało trzech zawodników Górnika Zabrze, po dwóch z zespołów Lecha Poznań i Śląska Wrocław, a także po jednym z Lechii Gdańsk, Radomiaka Radom, Rakowa Częstochowa i KGHM Zagłębia Lubin.
BRAMKARZ: Daniel Bielica (Górnik Zabrze)
Czwarte wyróżnienie dla Daniela Bielicy stało się faktem. Bramkarz Górnika Zabrze rozgrywa doskonałą rundę i nie inaczej było w istotnym meczu z Pogonią Szczecin. Z drużyną, która zajmuje trzecie miejsce na podium, golkiper obronił pięć strzałów, przedłużając imponującą serię Górnika Zabrze.
OBROŃCA: Boris Sekulić (Górnik Zabrze)
Boris Sekulić wrócił do Ekstraklasy po trzech latach, ale w barwach Górnika Zabrze wciąż czuje się jak ryba w wodzie. Niestraszne mu żadne wyzwania, a gdy przyszło mu rywalizować z Kamilem Grosickim i spółką rozpędzonej ofensywy Pogoni, zachowywał stoicki spokój. Również dzięki niemu Górnik Zabrze wygrał szósty mecz z rzędu!
OBROŃCA: Mario Maloca (Lechia Gdańsk)
Drugie czyste konto Lechii Gdańsk z rzędu przypadło na 33. kolejkę 2022/23. Wcześniej w tym roku ta sztuka nie udała im się ani razu. W pożegnalnym meczu z Flavio Paixao i ostatnim domowym spotkaniu w tym sezonie, piłkarze z Trójmiasta dokonali niemożliwego! Pokonali tegorocznych wicemistrzów, zachowując czyste konto. Wyjątkowo szczelną defensywą Lechii zarządzał Mario Maloca.
OBROŃCA: Dawid Abramowicz (Radomiak Radom)
Stały bywalec zestawień jedenastki kolejki, Dawid Abramowicz, znów błysnął! W tym sezonie nagradzany był już pięć razy, ale już dawno nie widzieliśmy go, trafiającego do siatki. W przedostatniej kolejce sezonu 2022/23 po raz pierwszy w zbliżających się do końca rozgrywkach zdobył bramkę, która wyprowadziła Radomiaka Radom na prowadzenie.
POMOCNIK: Michał Skóraś (Lech Poznań)
Śpieszmy się podziwiać Michała Skórasia, tak szybko odchodzi. Młody skrzydłowy w ubiegły weekend rozegrał ostatnie wyjazdowe spotkanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie przed transferem do ligi belgijskiej. W starciu z Koroną Kielce zaprezentował to, za co docenialiśmy go od samego początku - grę zespołową na najwyższym poziomie (dwie asysty).
POMOCNIK: Petr Schwarz (Śląsk Wrocław)
Jak walczyć o utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie, to tak jak Petr Schwarz. Środkowy pomocnik pomógł Śląskowi Wrocław odnieść drugie zwycięstwo z rzędu, które sprawiło, że po 33. kolejce zespół znalazł się poza strefą spadkową. Czeski pomocnik dwoił się i troił, a ostatecznie zakończył mecz z golem i asystą.
POMOCNIK: Łukasz Łakomy (KGHM Zagłębie Lubin)
Dwa strzały, dwa podania kluczowe i zwycięstwo KGHM Zagłębia Lubin 2:0. Łukasz Łakomy znany jest z bezbłędnego łączenia założeń defensywnych i ofensywnych. W starciu z PGE FKS Stalą Mielec zaliczył asystę, a kibiców Miedziowych rozpieszczał kolejnymi udanymi dryblingami.
POMOCNIK: Kristoffer Velde (Lech Poznań)
Świat należy do niego. Kristoffer Velde zachwyca jak nigdy wcześniej, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców Lecha Poznań. Nic dziwnego, ponieważ brał udział przy siedmiu z ośmiu ostatnich goli zeszłorocznych mistrzów Polski. Łącznie w trzech ostatnich meczach zdobył siedem punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, w tym “hat-tricka” (2 gole i asysta) w meczu z Koroną Kielce.
POMOCNIK: Lukas Podolski (Górnik Zabrze)
Doświadczenie uczy, że w sporcie zawsze warto walczyć do końca. Udowadnia to Lukas Podolski, który o przedłużeniu serii zwycięstw Górnika Zabrze zadecydował w 94. minucie meczu z Pogonią Szczecin. 37-latek oddał w tym spotkaniu sześć strzałów, ale dopiero ostatnim z nich znalazł drogę do bramki.
POMOCNIK: Władysław Koczerhin (Raków Częstochowa)
Dublet w cztery minuty! Mistrzowską formą błysnął Władysław Koczerhin, który odwrócił losy spotkania w Płocku, strzelając dwa gole w ostatnim kwadransie spotkania. Zwycięskie trafienie było jego ósmą bramką w sezonie 2022/23 - ta sztuka udała się trzem innym piłkarzom Rakowa i dwudziestu innym ligowcom.
NAPASTNIK: John Yeboah (Śląsk Wrocław)
Ofensywny zawodnik Śląska Wrocław pozazdrościł ligowym rywalom i także popisał się bramkowym dubletem. Na ten rezultat pracował całe spotkanie, oddając łącznie cztery strzały. Był to już trzeci mecz z rzędu, w którym John Yeboah wpisał się na listę strzelców.
