

BRAMKARZ: Paweł Lenarcik (Miedź Legnica)
Nie ma wątpliwości, że bez kapitalnej dyspozycji bramkarza, fani Miedzi Legnica na pierwsze zwycięstwo w PKO Bank Polski Ekstraklasie musieliby czekać co najmniej do następnej ligowej kolejki. Paweł Lenarcik kilka razy uratował swój zespół od straty gola, jednak zdecydowanie najważniejszą paradą popisał się w 89. minucie meczu, gdy po strzale Macieja Gajosa sparował piłkę na słupek.
OBROŃCA: Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa)
Zagrał po raz pierwszy w tym sezonie w duecie stoperów z Rafałem Augustyniakiem i zachowali czysto konto na trudnym terenie w Mielcu. Artur Jędrzejczyk kierował całą linią obrony warszawskiej Legii, a sam przerwał jedną z groźnych akcji ofensywy Stali Mielec. Bardzo dobry występ obrońcy Legii Warszawa.
OBROŃCA: Stratos Svarnas (Raków Częstochowa)
Najjaśniejszy punkt obrony Rakowa w wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Trzymał całą defensywę w ryzach, nie dając tym samym, żadnych złudzeń Erikowi Exposito i spółce do kreowania akcji bramkowych. Jedyną bramkę drużyna z Częstochowy straciła po błędzie Vladana Kovacevicia, który sfaulował w własnym polu karnym napastnika gospodarzy.
OBROŃCA: Dawid Szymonowicz (Warta Poznań)
Cracovia walczyła do ostatniej akcji o punkt w meczu z Wartą Poznań, tym samym wysyłając w pole karne przeciwników własnego bramkarza. Jak się okazało był to katastrofalny błąd, który bez skrupułów wykorzystał Dawid Szymonowicz. Po nieudanym rozegraniu rzutu rożnego, piłkę w środkowej części boiska przechwycił obrońca Warty Poznań i z łatwością umieścił futbolówkę w bramce drużyny gospodarzy.
POMOCNIK: Damian Dąbrowski (Pogoń Szczecin)
Kapitalnym strzałem zza pola karnego wynik meczu z Zagłębiem Lubin otworzył pomocnik „Portowców”. Damian Dąbrowski z 18 metrów uderzył precyzyjnie, a piłka odbiła się jeszcze od słupka, nie dając tym samym najmniejszych szans do obrony golkiperowi „Miedziowych”. Dodatkowo, doświadczony pomocnik Pogoni Szczecin świetnie rozdzielał piłki na pierwszym etapie ataków, co pozwoliło na zdobycie kolejnych dwóch bramek i pewne zwycięstwo drużyny ze Szczecina.
POMOCNIK: Szymon Czyż (Raków Częstochowa)
Główny kreator wysokiego zwycięstwa Rakowa nad Śląskiem Wrocław. Dostał szansę od trenera Marka Papszuna na pokazanie się od pierwszej minuty i na pewno wykorzystał ją w 100 procentach. Zaliczył piękną asystę przy golu Mateusza Wdowiaka, który pewnym „lobem” posłał piłkę nad bramkarzem gospodarzy i zamknął wynik spotkania. Szymon Czyż w środku pola nie miał sobie równych. Bezbłędny występ.
POMOCNIK: Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin)
Motor napędowy ofensywy „Portowców” w meczu z Zagłębiem Lubin. Pewnym strzałem pokonał Kacpra Bieszczada. Dla Pogoni przy tworzeniu akcji bramkowych jest nie do ocenienia. „Grosik” mógł zapisać również na swoim koncie asystę, jednak po wyłożeniu piłki do strzału Mateuszowi Łęgowskiemu, świetną interwencją popisał się bramkarz gości.
POMOCNIK: Bartosz Nowak (Raków Częstochowa)
Jeżeli nazwalibyśmy grę zawodników Rakowa Częstochowa w meczu ze Śląskiem Wrocław koncertem, to Bartosz Nowak w tym spotkaniu zasługiwałby na miano dyrygenta ekipy Marka Papszuna. Gol i asysta przy bramce Koczerhina mówią same za siebie. Dodatkowo nie może umknąć postawa pomocnika przy rozgrywaniu akcji. To dzięki jego podaniu w ostatniej minucie Mateusz Wdowiak mógł podwyższyć wynik spotkania. Ten jednak uderzył niecelnie.
POMOCNIK: Erik Janza (Górnik)
Kolejny piękny gol na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy, który strzelony w ostatniej minucie meczu uratował punkt gospodarzom. Słoweniec strzałem z okolic szesnastki zdjął „pajęczynę” w bramce strzeżonej przez Zlatana Alomerovicia, tym samym zapewniając punkt swojej drużynie w rywalizacji z Jagiellonią Białystok.
NAPASTNIK: Bartosz Śpiączka (Korona Kielce)
Dla kibiców obydwu drużyn spotkanie pomiędzy Radomiakiem Radom a Koroną Kielce jest najważniejszym meczem w sezonie. Tym razem to fani „Scyzoów” wyszli z tego starcia zwycięsko, głównie za sprawą Bartosza Śpiączki. Napastnik Złocisto – Krwistych po dośrodkowaniu Dalibora Takaca strzałem głową otworzył wynika spotkania na bardzo trudnym terenie w Radomiu.
NAPASTNIK: Pontus Almqvist (Pogoń Szczecin)
Coraz lepiej Szwed wkomponowuje się w skład Pogoni, do której trafił z holenderskiego Utrechtu. Gol strzelony Zagłębiu był drugą zdobytą bramką w sezonie, ale 23-latka należy pochwalić nie tylko za zapisanie się na liście strzelców. Kreował akcje Portowców, gdy była potrzeba cofał się i pomagał w defensywie. Lubinianie z tak aktywnym napastnikiem rywali nie byli sobie w stanie poradzić.
