

Reprezentacja Polski na Mistrzostwa Europy pierwszy raz awansowała w 2008 roku. Od tamtej pory nieprzerwanie występuje w tym turnieju - latem zagramy w nim piąty raz z rzędu. Kwalifikację na EURO 2024 wywalczyliśmy w wyjazdowym starciu z Walią, wygrywając w serii rzutów karnych. Po bezbramkowym remisie piątą "jedenastkę" w konkursie obronił Wojciech Szczęsny, dzięki czemu zwyciężyliśmy w ten sposób pierwszy raz od EURO 2016 we Francji (przeciwko reprezentacji Szwajcarii). Biało-Czerwoni kontynuują mini-serię awansów poprzez ścięzkę barażową. Poprzednim razem (i zarazem pierwszym w historii), ta sztuka udała nam się, gdy zakwalifikowaliśmy się na Mistrzostwa Świata 2022, pokonując Szwecję w finale kwalifikacji.
W historycznym sukcesie osiągniętym w Cardiff czynny udział brało dwóch piłkarzy PKO Bank Polski Ekstraklasy. Selekcjoner Michał Probierz z ławki rezerwowych posłał do boju Bartosza Salomona i Tarasa Romanczuka. Obrońca Lecha Poznań rozegrał 41 minut, a pomocnik Jagiellonii Białystok pojawił się na boisku na początku drugiej połowy dogrywki. Cały mecz na ławce spędził Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin).