
Pięciu z sześciu uczestników niedzielnych spotkań 18. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy zdobyło komplet punktów w poprzednich meczach ligowych. Pełną pulę zanotowali bezpośredni rywale ze starć Cracovia - Górnik Łęczna i Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin. Wyjątek stanowi zaś Legia
CRACOVIA - GÓRNIK ŁĘCZNA
Pelle van Amersfoort strzelił ponad połowę goli Cracovii w zwycięskich spotkaniach w tym sezonie (7 z 12). W sumie do niego należy też 34,8% całego dorobku w tej edycji zmagań. To aktualnie trzeci najwyższy wynik w lidze. Ustępuje on jedynie Piotrowi Wlaźle (strzelec 35% goli Bruk-Betu Termalica Nieciecza) oraz jednemu z piłkarzy najbliższego przeciwnika swej ekipy. Mowa tu o Bartoszu Śpiączce. Zdobył on w sumie 40% bramek Górnika Łęczna. Napastnik ten trafiał także między innymi w dwóch ostatnich potyczkach między tymi ekipami na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
To szczególne spotkanie dla Jacka Zielińskiego. Obecny szkoleniowiec Cracovii swą trenerską przygodę z Ekstraklasą rozpoczął bowiem od Górnika Łęczna. Najpierw w 2003 roku wprowadził Zielono-Czarnych do elity, a potem stał na czele sztabu szkoleniowego przez cały premierowy sezon. Ostatecznie zakończyło się to całkiem przyzwoitym 8. miejscem debiutantów.
WARTO WIEDZIEĆ:
- 5 ostatnich meczów Cracovii rozstrzygnęło się różnicą 1 gola
- Górnik Łęczna nie przegrał 6 ostatnich meczów z Cracovią
WISŁA PŁOCK - LEGIA WARSZAWA
Osiem porażek w dziewięciu ostatnich meczach i w sumie aż jedenaście (najwięcej w stawce) w całych rozgrywkach. Z takim bagażem przyjeżdża Legia Warszawa do Płocka. Stadion nazwany imieniem byłego szkoleniowca Wojskowych i legendarnego selekcjonera reprezentacji Polski, Kazimierza Górskiego, nie wydaje się jednak wymarzonym terenem do przełamywania niekorzystnych serii. Nafciarze bowiem w roli gospodarzy nie przegrali jeszcze żadnego starcia w tym sezonie! Zdobyli u siebie łącznie 20 z 24 możliwych punktów (83,3%) i w każdym z nich strzelali gole. Na osiem spotkań na własnym obiekcie pięć razy zachowywali też czyste konto.
Legia Warszawa na ogół jednak sobie dobrze radzi w starciach z płocczanami. To właśnie ona zanotowała najwięcej zwycięstw w zmaganiach z Wisłą (20) w elicie. Na koncie Legii znajdują się cztery wygrane z rzędu. W ponad połowie potyczek z lokalnym przeciwnikiem z Mazowszem zachowywała zaś czyste konto (16 z 30). Pięć z nich należy do Artura Boruca. W dwóch pozostałych bataliach z tym rywalem były reprezentacyjny golkiper wyjął piłkę tylko trzy razy
WARTO WIEDZIEĆ:
- Obie drużyny straciły po 26 goli w tym sezonie
- Josue (Legia Warszawa) w każdym z 6 ostatnich meczów przyjmował piłkę minimum 72 razy
GÓRNIK ZABRZE - POGOŃ SZCZECIN
W tej kolejce w dwóch parach zagrają drużyny, które zdobyły komplet punktów w przynajmniej trzech swych ostatnich starciach. Takim rezultatem legitymują się Radomiak Radom i Lech Poznań, a także Górnik Zabrze i Pogoń Szczecin. Dwaj przeciwnicy z ostatniego niedzielnego starcia także w każdej z tych trzech zwycięskich potyczek potyczek trafiali przynajmniej po dwa razy. Zabrzanie łącznie w tym czasie wpisali się na listę strzelców ośmiokrotnie (w tym sześć razy u siebie), Portowcy przebijają ich jeszcze o dwa gole.
Zanosi się również na bardzo ciekawą potyczkę w sferze indywidualności. Górnik może choćby przeciwstawić Pogoni Lukasa Podolskiego, który aktualnie legitymuje się serią trzech spotkań ze strzelonym golem. Jest on zresztą najstarszym zawodnikiem z taką passą na koncie w Ekstraklasie od Tomasza Frankowskiego ze zmagań 2012/2013. W odwodzie pozostaje również Robert Dadok z golem i dwiema asystami w dwóch ostatnich starciach, czy Jesus Jimenez z dwoma meczami z rzędu z golem z Pogonią na własnym terenie. Na lidera szczecińskiej ekipy wyrósł zaś Kamil Grosicki. Jego dorobek z czterech poprzednich występów w lidze to dwa gole i cztery asysty. Zarówno w 16., jak i 17. kolejce do siatki przeciwników trafiał zaś Sebastian Kowalczyk.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Górnik Zabrze przegrał 1 z 46 meczów u siebie z Pogonią Szczecin
- Pogoń Szczecin w drugim sezonie z rzędu ma 35 punktów po 17 kolejkach