

Josip Juranović w latach 2020-2021 był piłkarzem Legii Warszawa. We wtorek wraz z reprezentacją Chorwacji będzie zaś rywalizować o finał mundialu. To drugi obcokrajowiec z przeszłością zawodniczą w najwyższej polskiej lidze w TOP-4 mistrzostw świata.
Legia Warszawa była pierwszym zagranicznym klubem Josipa Juranovicia. Wcześniej na poziomie seniorskim występował w rodzimych ekipach - NK Dubrava oraz HNK Hajduk Split. W zespole Wojskowych zadebiutował 19 września 2020 roku w starciu z Górnikiem Zabrze. Zaczęło się od ośmiu minut i porażki 1:3. Szybko jednak Chorwat został członkiem wyjściowego składu. We wszystkich 25 pozostałych meczach do końca sezonu 2020/2021 zagrał 2223 minuty na 2250 możliwych. Legia wygrała wtedy 17 spotkań, 7 razy zremisował i raz przegrała! Dzięki temu ostatecznie zdobyła mistrzostwo Polski. W następnej edycji zdołał jeszcze pomóc stołecznemu klubowi w awansie do fazy grupowej Ligi Europy oraz zagrać dwukrotnie w lidze. Tuż przed końcem sierpnia przeniósł się zaś do szkockiego Celtic FC, gdzie gra do tej pory. Na obiekcie leżącym przy ulicy Łazienkowskiej miał zresztą okazję gościć nawet w trwającym sezonie. Drużyna z Glasgow rywalizowała tu wszak z Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów UEFA (1:1).
W 2020 roku został pierwszym zawodnikiem z najwyższej polskiej ligi w historii w reprezentacji Chorwacji. Po mistrzowskim sezonie z Legią Warszawa pojechał zaś z tą kadrą na EURO. Na tym turnieju jeszcze jako gracz Wojskowych wziął udział w dwóch spotkaniach, a Hrvatska odpadła w 1/8 finału. Jeszcze lepiej ekipie Zlatko Dalicia idzie na tegorocznym mundialu. Tutaj po wyjściu z grupy drużyna z Bałkanów wyeliminowała Japonię oraz Brazylię. We wtorek zmierzy się w półfinale imprezy z Argentyną. Josip Juranović we wszystkich pięciu spotkaniach w Katarze nie zszedł z boiska nawet na minutę. Poza nim takim osiągnięciem mogą się pochwalić jeszcze tylko Dominik Livaković, Dejan Lovren i Josko Gvardiol. We wtorek 13 grudnia jego zespół w półfinale mistrzostw świata zmierzy się z Argentyną.
Chorwacki wahadłowy został w ten sposób drugim obcokrajowcem z przeszłością zawodniczą w Ekstraklasie w TOP-4 mundialu. Poprzednio zdarzyło się to w 2014 roku. Wtedy Brazylijczyk Paulinho finiszował wespół z Canarinhos na 3. miejscu. W najwyższej polskiej lidze grał on w sezonie 2007/2008 w barwach ŁKS Łódź. Lukas Podolski zadebiutował w Ekstraklasie już po tym jak trzy razy sięgał po medale MŚ (1x złoto, 2x brąz). Z kolei Richard Herrmann, mistrz świata z 1954 roku, figurował w składzie Dębu Katowice i 1. FC Katowice, ale ostatecznie w najwyższej polskiej lidze nie zagrał (występowali w niej za to jego brat Antoni i bratanek Edward). Oprócz nich w 1974 i 1982 roku na trzecim miejscu w mundialach finiszowała reprezentacja Polski z licznym zastępem zawodników z Ekstraklasy.