

Henrik Larsson, Zlatan Ibrahimović, czy Gunnar Nordahl - to wierzchołek listy szwedzkich napastników. W PKO Bank Polski Ekstraklasie szkołę ataku z tego kraju skutecznie reklamuje Mikael Ishak. W niedzielnym meczu 29. kolejki przeciwko ŁKS Łódź zanotował swoją pięćdziesiątą bramkę w najwyższej polskiej lidze. Jest on dziesiątym obcokrajowcem w historii z taką liczbą trafień, lecz pierwszym przedstawicielem tej narodowości. Przed nim sztuki tej dokonało natomiast: trzech Hiszpanów, dwóch Portugalczyków, a także po jednym Serbie, Słowaku, Duńczyku, Finie. W samym Lechu Poznań stał się drugim zagranicznym zawodnikiem, który strzelił pół "setki" goli w elicie. Wcześniej udało się to Christianowi Gytkjaerowi (55 goli). Tylko Śląsk Wrocław miał wcześniej dwóch zawodników w tym gronie (Robert Pich i Erik Exposito). Następny na liście oczekujących jest Tomas Pekhart z Legii Warszawa (obecnie: 49 goli).