

Już po 10 minutach aktualni mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie. Po wrzutce z narożnika Bartosz Rymaniak odegrał do Jorge Felixa, a ten niepilnowany bez problemów pokonał Konrada Forenca. W pierwszej połowie to goście dochodzili do głosu, a Zagłębie nie stworzyło stuprocentowej okazji.
Po zmianie stron znowu Tom Hateley zagrywa z rzutu rożnego, futbolówkę głową w stronę bramki kieruje Piotr Parzyszek, a ta wpada do siatki po błędzie golkipera. W doliczonym czasie kropkę nad „i” postawił Gerard Badia wykorzystując prostopadłe zagranie kolegi z zespołu.