

Otwierający gol padł jeszcze w pierwszym kwadransie. Jakub Szumski odbił piłkę przed pole karne, skąd w drugą stronę kopnął ją Bartosz Białek. Po drodze tor lotu futbolówki zmienił jeszcze Damjan Bohar, przez co bramkarz Rakowa nie miał szans zareagować. Tak zrobiło się 1:0 dla gospodarzy, jednak na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Wszystko za sprawą Petra Schwarza, który uderzył celnie wolejem zza szesnastki.
Lubinianie znów prowadzili od 42. minuty. Wówczas Filip Starzyński posłał z własnej połowy rewelacyjne prostopadłe podanie do Sasy Zivca. Ten wykazał się dużą cierpliwością pod bramką rywali i zaczekał aż w lepszej pozycji znajdzie się Bartosz Białek, a młodzieżowiec pewnie strzelił swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. Mogło się wydawać, że piłkarze Martina Seveli mają sytuację pod kontrolą, lecz Raków nie zamierzał odpuścić. Przyjezdni dopięli swego w 83. minucie, gdy głową na 2:2 trafił Sebastian Musiolik. Dla beniaminka był to pierwszy remis w najwyższej lidze od kwietnia 1998 roku.