

Mecz był wyrównany. Niedługo po rozpoczęciu, konkretniej w 12. minucie, piłkę do siatki nieco szczęśliwie skierował Lubomir Guldan. Radość Miedziowych była jednak przedwczesna, gdyż gol nie został uznany ze względu na pozycję spaloną. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze Sasa Balić, ale jego strzał głową okazał się niecelny.
Druga połowa przebiegała w podobnym tempie. Chwilę po zmianie stron dogodną pozycję do strzału wypracował sobie indywidualną akcją Michał Nalepa. Uderzył jednak zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza z Lubina. W końcówce przewagę miało Zagłębie. Swoje okazji mieli Kamil Mazek i Filip Starzyński, ale obaj nie potrafili ich wykorzystać. Skończyło się podziałem punktów, dzięki czemu Miedziowi wyprzedzili swoich rywali w tabeli i znaleźli się w czołowej ósemce.