

Minione dwanaście miesięcy przyniosło kilka znacznych roszad w indywidualnych klasyfikacjach Ekstraklasy. Zmieniła się między innymi czołowa "20" w rankingu zawodników z największą liczbą występów, czy rekordziści klubowi w tej kategorii.
Dwaj przeciwnicy z jego debiutanckiego meczu w Ekstraklasie - Dariusz Dźwigała i Piotr Stokowiec - dziś mają przekraczający dekadę staż trenerski. To pokazuje jaki szmat czasu upłynął od pojawienia się w tych rozgrywkach Mariusza Pawelca. Obrońca Śląska Wrocław legitymuje się obecnie serią szesnastu lat kalendarzowych z rzędu (2004-2019) z minimum jednym występem w najwyższej polskiej lidze! Identyczny wynik na swoim koncie posiada także Łukasz Trałka, który latem wprawdzie przeniósł się do I ligi. Wiosną jednak bronił jeszcze regularnie barw Lecha Poznań w elicie.
Zaledwie dwa lata później od nich swą serię (2006-2019) rozpoczął z kolei gracz Wisły Kraków - Rafał Boguski. On w dodatku w każdym roku kalendarzowym w tym czasie minimum w jednym spotkaniu występował w barwach Białej Gwiazdy. Nikt nie może się z tą trójką równać pod względem okazałości tych serii.
SPOKÓJ W KLUBIE
Cały tercet znajduje się w Klubie 300, zrzeszającym zawodników z co najmniej 300 występami w najwyższej polskiej lidze. Oprócz nich w minionym roku w elicie wystąpiło jeszcze trzech innych graczy z co najmniej tak pokaźną sumą spotkań na koncie. Wszyscy poprawili swoje pozycje w klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby występów w Ekstraklasie.
Mariusz Pawelec awansował w tym zestawieniu z 84. na 71. miejsce (309 meczów), Rafał Boguski z 71. na 41. (334), Tomasz Jodłowiec z 65. na 40. (335), a Piotr Celeban z 48. na 35. (341).
Przede wszystkim jednak w czołówce zestawienia wyraźnie namieszali Łukasz Trałka oraz Paweł Brożek. Pierwszy z nich podskoczył z 22. na 17. lokatę (371). "Broziu" natomiast wdarł się aż na 14. miejsce (374), choć rok zaczynał jako 30. gracz w rankingu! Jeszcze w ciągu obecnego sezonu może uplasować się w TOP-10. Brakuje mu do tego piętnastu spotkań.
Po raz pierwszy jednak od 2011 roku do Klubu 300 nie przybył żaden nowy zawodnik. Z najpoważniejszych kandydatów, występujących w ostatnich dwunastu miesiącach w Ekstraklasie: Miroslav Radović zatrzymał się na 276, Szymon Pawłowski na 283, a Jakub Rzeźniczak na 296 występach. I o ile dwaj pierwsi są obecnie poza najwyższą ligą, to trzeci z nich ma wielkie szanse na zostanie 88. graczem w historii tego zestawienia już rychło po przerwie zimowej.
Z pozostałych zawodników figurujących aktualnie w kadrach drużyn najbliżej tego celu są: Maciej Sadlok (279), Marcin Pietrowski i Adam Danch (obaj po 268). Ich awans jest realny jeszcze w 2020 roku, ale już w nowym sezonie.
ZMIANY LIDERÓW
W ciągu tych dwunastu miesięcy Paweł Brożek został także siódmym zawodnikiem w historii z minimum 350 meczami rozegranymi w barwach jednego klubu w Ekstraklasie. "Broziu" na koniec ninionego roku łącznie miał bowiem na koncie aż 354 spotkania dla Wisły Kraków. Do rekordzisty Białej Gwiazdy, Arkadiusza Głowackiego, brakuje mu już zaledwie sześciu starć.
W ostatnim czasie ta pozycja zmieniła się za to w Śląsku Wrocław. Po ponad trzech dekadach panowania z fotela lidera ustąpił Mieczysław Kopycki, który w barwach wrocławskiej drużyny łącznie zanotował 289 meczów w najwyższej lidze. Od maja samodzielnie pierwszą lokatę w tym rankingu dzierży już Piotr Celeban. Obecnie jego wynik jest o sześć meczów lepszy niż poprzedniego rekordzisty.
Nieznaczna roszada w tej kategorii nastąpiła też u derbowych przeciwników wrocławian - Miedzi Legnica. Do marca "łeb w łeb" szli tu Henrik Ojamaa oraz Petteri Forsell. Ostatecznie jednak z pojedynku zwycięsko wyszedł Fin. Jako jedyny uczestniczył we wszystkich 37 meczach Miedzianki w Ekstraklasie. Dzięki temu od 2019 roku jest samodzielnym liderem tego klubu pod tym względem.
Już w 2019 rok na pierwszej pozycji w Piaście Gliwice wkraczał Gerard Badia. Jego przewaga opierała się jednak na kruchym, liczącym ledwie 1 mecz zapasie nad Jakubem Szmatułą. W trakcie ostatnich dwunastu miesięcy to jednak Hiszpan przebywał na boisku częściej od polskiego bramkarza. Dlatego zdecydowanie, stopniowo umacniał się w rankingu. Na otwarcie obecnego sezonu został też pierwszym zawodnikiem w historii Piasta z minimum 150 spotkaniami w najwyższej lidze. Dziś ma już 167 rozegranych meczów.
PIERWSI TACY BRAMKARZE
W ciągu tego roku ponadto ośmiu zawodników przeżywało jubileusz 250. meczu w Ekstraklasie, dziewięciu zaś - 200. I o ile pierwsza grupa złożona jest wyłącznie z Polaków (Maciej Jankowski, Adam Danch, Adam Marciniak, Bartosz Rymaniak, Łukasz Piątek, Marcin Robak, Sławomir Peszko, Mateusz Możdżeń), to w drugiej pojawiają się już trzy zagraniczne akcenty.
To zasługa dwójki słowackich bramkarzy, Mariana Kelemena (do czerwca - Jagiellonia Białystok) i Dusana Kuciaka (Lechia Gdańsk), a także portugalskiego napastnika, rekordzisty wśród obcokrajowców w liczbie zdobytych bramek na tym szczeblu - Flavio Paixao (Lechia Gdańsk). Dzięki nim lista stranierich z co najmniej dwoma setkami meczów w najwyższej polskiej lidze zawiera już jedenaście nazwisk (odliczając Wahana Geworgiana - Armeńczyka, występującego jako bezpaństwowiec, a później jako Polak).
Dziś Kuciak notowany jest w tej klasyfikacji - najwyżej z aktualnych graczy - na 5. miejscu, cztery lokaty niżej znajduje się jego kolega klubowy, a Kelemen zajmuje jedenastą pozycję. Rekord pod tym względem znajduje się wciąż w posiadaniu Miroslava Radovicia. W ciągu minionych dwunastu miesięcy został on nawet poprawiony przez niego z 271 do 276 meczów. "Rado" w tej chwili jest jednak poza ligą.
Kuciak i Kelemen stali się także w 2019 roku pierwszymi zagranicznymi bramkarzami w historii z 200 meczami w Ekstraklasie. Z kolei Bośniak Jasmin Burić (do czerwca - Lech Poznań) został w kwietniu jedynym obcokrajowcem na tej pozycji w historii z co najmniej 150 spotkaniami w jednym klubie.