
Przez takie etapy przeszła piłkarska znajomość Aleksandara Vukovicia i Jacka Magiery. Dziś w roli trenerów staną naprzeciwko siebie, prowadząc odpowiednio: Legię Warszawa oraz Śląsk Wrocław. Początek spotkania o godzinie 19:00.
LEGIA WARSZAWA - ŚLĄSK WROCŁAW
Kiedy Legia Warszawa zdobywała mistrzostwo Polski w 2002 i 2006 roku w jej składzie znajdowali się Aleksandar Vuković oraz Jacek Magiera. Gdy w edycji 2016/2017 także triumfowała w klasyfikacji końcowej ligi, wtedy do sukcesu doprowadził ją drugi z przedstawicieli tego duetu, a asystenturę u jego boku sprawował "Vuko". Dziś znajdą się po przeciwnych krańcach barykady. Zespoły Vukovicia jeszcze nigdy nie straciły gola ze Śląskiem Wrocław (3 spotkania rozegrane). To samo mógłby o swoim rejestrze dokonań powiedzieć konkurent. Tyle, że z byłym Magiera zespołem rywalizował dotychczas tylko jeden raz w najwyższej polskiej lidze - we wrześniu 2021 roku potyczka zakończyła się wynikiem 1:0 dla Śląska. Obaj za to mają tyle samo zwycięstw w szkoleniowej karierze w elicie (po 32).
Bilans bezpośredni meczów w wydaniu klubowym wypada zdecydowanie na korzyść Legii. Wygrała ona aż 54% wszystkich spotkań rozegranych z najbliższym rywalem. Przeciwnik legitymuje się wynikiem ponad dwa razy gorszym (20,7%) To właśnie ona najczęściej go pokonywała w elicie (47 razy) i strzeliła mu najwięcej goli (136). W ośmiu ostatnich potyczkach stołeczny zespół zaledwie dwukrotnie dopuścił wrocławian do uzyskania zdobyczy bramkowej. W ogóle traci gole ze Śląskiem w lidze średnio raz na 128 minut, na własnym terenie zaś średnio raz na 129 minut.
To drużyny, które najczęściej w tym sezonie ratowały słupki lub poprzeczki. Rywale Legii Warszawa aż dwanaście razy celowali w obramowanie. U wrocławian ten element wyposażenia boiska w sukurs przyszedł dziesięciokrotnie. To daje im po 23 kolejkach ex aequo 2. pozycję z Wisłą Płock. W sześciu poprzednich starciach zdarzyło się to natomiast w sumie aż pięć razy. Raz już w tej edycji zmagań na obramowaniu wrocławian zatrzymała się także sama Legia. Ta "pomoc" trochę pozwala im zasypać problemy związane z grą w defensywie. Pierwsza i czwarta drużyna ubiegłej edycji zmagań plasują się wszak w dolnej połowie tabeli - tak pod względem zdobytych punktów, jak też straconych goli.
WARTO WIEDZIEĆ