

PIAST GLIWICE - POGOŃ SZCZECIN
Obie drużyny awansowały do Ekstraklasy wspólnie w 2012 roku i od tego czasu ani razu nie spadły. Choć wiodło im się przez ten czas różnie, to obecnie mają zarówno tyle samo zwycięstw w meczach bezpośrednich między sobą (5), jak i wygranych w bieżącym sezonie (7). To jednak nie koniec podobieństw między nimi. Piast oraz Pogoń w bieżącej edycji zmagań straciły po 18 goli. Już choćby te wyrównane proporcje wskazują na zaciętą rywalizację w poniedziałkowy wieczór.
Piast Gliwice w ośmiu spotkaniach u siebie w tym sezonie przegrał zaledwie raz. W każdym z tych występów przy Okrzei 20 w bieżących rozgrywkach strzelał zaś minimum jednego gola. Ma też po szesnastu kolejkach najwięcej zawodników z trafieniem na koncie (12, tyle samo: Jagiellonia Białystok).
Złe wspomnienia przywodzi zapewne Pogoni na myśl także postać obecnego trenera Piasta Gliwice - Waldemara Fornalika. To właśnie w starciu z zespołem prowadzonym przez tego szkoleniowca w 2003 roku (Górnikiem Zabrze) szczeciński zespół poniósł wszak swą najwyższą klęskę w historii występów w Ekstraklasie (0:9). Jest to także najbardziej okazały rozmiar wygranej w polskiej lidze w całym XXI wieku. Fornalik zresztą również przeciwko Portowcom zadebiutował w Ekstraklasie jako trener - 12 maja 2001 roku. Wtedy jednak poniósł porażkę 1:2.
Pod względem obecnie prezentowanej formy nikt jednak nie może się równać z Pogonią Szczecin. Wygrała ona siedem z ostatnich ośmiu spotkań w lidze. Obecnie legitymuje się serią czterech wygranych z rzędu. Jeśli zwycięży także w poniedziałek to wyrówna swój rekord w historii występów w Ekstraklasie. Ma też aktualnie najdłuższą passę ze strzelonym golem w całej stawce (11 spotkań z rzędu). Poprzednio lepszy wynik zanotowała w sezonie 2013/2014. Trener Kosta Runjaić swoje pierwsze punkty w Ekstraklasie zdobył zaś właśnie w starciu z Piastem Gliwice. Stało się to po remisie 2:2 - rok i osiem dni temu.
W pierwszym spotkaniu między tymi drużynami w bieżącym sezonie Pogoń Szczecin przegrała natomiast u siebie 0:2. Na pierwszego gola w bieżących rozgrywkach Portowcy czekali zresztą aż do czwartej kolejki. Strzelił go Adam Frączczak. Dziś napastnika szczecińskiego klubu, a zarazem jego kapitana, zabraknie na boisku w Gliwicach. Przejdzie on bowiem w szpitalu operację wycięcia zmian nowotworowych na mózgu. Całe środowisko mocno trzyma kciuki za tego gracza!
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Piast Gliwice w pięciu ostatnich meczach u siebie stracił łacznie 1 gola
- Pogoń Szczecin w każdym z czterech ostatnich meczów strzelała co najmniej 2 gole
- Każda z tych drużyn w swych siedmiu ostatnich meczach zanotowała po jednej porażce
