

To była pierwsza seria spotkań w LOTTO Ekstraklasie od 24. kolejki minionego sezonu w której gospodarze nie ponieśli żadnej porażki. Odnieśli oni pięć zwycięstw i trzykrotnie podzielili się punktami. Od piątku do poniedziałku łącznie padło zaś dwadzieścia pięć bramek, co oznacza
Najwięcej do tej puli - aż siedem trafień - wniosło starcie na szczycie, między dwiema najlepszymi drużynami sezonu 2018/2019 - Wisłą Kraków i Lechią Gdańsk. Biała Gwiazda pokonała gości 5:2, dzięki czemu wyprzedziła ich w tabeli. Po dwóch seriach spotkań Lwy Północy oddały więc prowadzenie w wyścigu po mistrzostwo Polski. Wisła została natomiast już piątym zespołem w tym sezonie, który skończył kolejkę na pierwszej lokacie. Dodatkowo wiedzie też prym pod względem liczby strzelonych goli (17). Jako jedyna może pochwalić się średnią powyżej dwóch trafień na mecz (2,13).
ODŚWIEŻAMY PAMIĘĆ
- Nie pamiętam, kiedy ostatnio byliśmy liderem - stwierdził po tym spotkaniu na łamach "Przeglądu Sportowego", kapitan Wisły - Rafał Boguski. Nie było to jednak znów aż tak dawno temu. Biała Gwiazda wszak na szczycie tabeli plasowała się po 2. i 5. kolejce sezonu 2017/2018. Jest tym samym trzecią drużyną - po KGHM Zagłębiu Lubin i Lechu Poznań - która w dwóch ostatnich edycjach minimum raz znalazła się na pozycji lidera w przebiegu rozgrywek. Nieco dłuższy dystans czasowy dzieli natomiast okres, kiedy Wisła utrzymała się na tej lokacie w co najmniej dwóch seriach spotkań z rzędu. Stało się to w 7. i 8. kolejce edycji 2014/2015.
Pierwszą bramkę dla Wisły w tym starciu - która była jednocześnie jej pięćdziesiątym golem przeciwko Lechii na swoim boisku w Ekstraklasie - strzelił nowy samodzielny lider klasyfikacji snajperskiej - Zdenek Ondrasek. Czech trafił już w piątym spotkaniu ligowym z rzędu. Poprzednim zawodnikiem z takim dokonaniem na koncie był Christian Gytkjaer z Lecha Poznań (25. - 29. kolejka 2017/2018). Lepszym wynikiem jako ostatni popisał się natomiast Deniss Rakels w barwach Cracovii (sześć meczów z rzęduL 16.-21. kolejka 2015/2016). W szeregach Białej Gwiazdy ostatnio w pięciu kolejkach z rzędu wpis na liście strzelców zanotowali: Tomasz Frankowski (dziewięć kolejek z rzędu: 25. kolejka 2003/2004 - 7. kolejka 2004/2005) oraz Maciej Żurawski (1.-5. kolejka 2004/2005).

PADŁA OSTATNIA TWIERDZA
Wygrana Wisły Kraków zatrzymała jednocześnie punktowy pochód jedynej niepokonanej dotychczas drużyny w tym sezonie - Lechii Gdańsk. Dłużej od gdańszczan poprzednio status taki utrzymała Pogoń Szczecin w rozgrywkach 2015/2016. Pierwszego pogromcę znalazła dopiero w trzynastej serii spotkań tamtej edycji.
Lechia poprzestała na dziesięciu spotkaniach z rzędu bez porażki (trzech w końcowym akordzie edycji 2017/2018 i siedmiu na początku bieżącej kampanii) oraz czterech kolejnych wygranych. W obu kategoriach wyrównała tym samym swoje rekordowe osiągnięcia w historii występów w Ekstraklasie.
Obecnie najdłuższą serię zwycięstw w lidze posiada sobotni pogromca Lechii. Wisła Kraków pokonała czterech rywali z rzędu, co poprzednio zdarzyło jej się w kolejkach 5-8. w sezonie 2014/2015. Bardziej okazałą passę zanotowała natomiast ostatnio w mistrzowskiej edycji 2010/2011, gdy pokonała siedmiu kolejnych przeciwników (Cracovię, Legię Warszawa, KGHM Zagłębie Lubin, Polonię Warszawa, Arkę Gdynia, Ruch Chorzów oraz Widzew Łódź).
Wisła oraz Lechia są obecnie jedynymi zespołami ze średnią punktową powyżej dwóch na mecz. Ich licznik wskazuje wynik 2,13 punktu. Mają także najmniej porażek (po 1).

SKROMNIE W WARSZAWIE
Oprócz spotkania na szczycie terminarz 8. kolejki zawierał między innymi starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań. Wojskowi wywalczyli mistrzostwo Polski w pięciu z sześciu ostatnich sezonów. Ten jeden raz w tym okresie tytuł zabrał im właśnie Kolejorz. Ostatnio zespół spoza duetu walczącego w niedzielne popołudnie przy Łazienkowskiej zwyciężył w tabeli końcowej Ekstraklasy więc w 2012 roku! Było to jednocześnie pierwsze starcie w bieżącej edycji pomiędzy dwójką którychkolwiek medalistów z dwóch ostatnich kampanii.
Ostatecznie skończyło się na skromnym jednobramkowym zwycięstwie gospodarzy. To już ósma wygrana Legii w dziewięciu ostatnich starciach z Lechem w Ekstraklasie, a zarazem piąta z rzędu przeciwko temu rywalowi na własnym boisku. Dzięki temu Wojskowi umocnili się na prowadzeniu pod względem najwyższej liczby zwycięstw nad Kolejorzem w Ekstraklasie (52) oraz największej liczby strzelonych goli tej drużynie na tym poziomie rozgrywkowym (8).
W tym starciu po raz 350. w Ekstraklasie wystąpił jeden z nabardziej doświadczonych zawodników Lecha Poznań - Łukasz Trałka. Przed nim taką liczbę osiągnęło zaledwie dwudziestu ośmiu zawodników, w tym czterech, którzy kiedykolwiek wystąpili w tej lidze w baewach Kolejorza (Arkadiusz Głowacki, Łukasz Madej, Hieronim Barczak i Bartosz Bosacki). Trałka jednocześnie awansował na 28. miejsce pod względem liczby występów w Ekstraklasie, zrównując się ze Stefanem Machajem. Do kolejnego duetu - Zdzisława Leszczyńskiego i Bartosza Bosackiego - traci obecnie dwa mecze.
W dzisiejszym #LEGLPO Łukasz Trałka z @LechPoznan został 29. piłkarzem w historii, który rozegrał 350 meczów w @_Ekstraklasa_
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 16 września 2018
Ani jemu ani żadnemu z pozostałych graczy Lecha Poznań nie udało się jednak trafić do siatki przeciwników w niedzielę. Stąd jedynym zespołem, który w każdym spotkaniu obecnej edycji zdobywał minimum jedną bramkę pozostała Wisła Płock. Jej piłkarze trafiali też w trzech ostatnich starciach poprzednich rozgrywek. Daje to łącznie passę jedenastu meczów z rzędu ze strzelonym golem. Dzięki dwóm golom strzelonym Miedzi Legnica w ostatniej kolejce Nafciarze wyrównali więc swoje rekordowe osiągnięcie pod tym względem. Poprzednio udalo im się taką passę zanotować na przełomie sezonów 1999/2000 i 2000/2001.
FITNESS NIE WSZYSTKO CI POWIE
Wiele osób zszokowała różnica jaka pojawiła się w danych fitnessowych, dostarczanych przez firmę ChyronHego w rywalizacji tych dwóch zespołów. Legia przebiegła łącznie aż 118,4 km przy 109,8 km w Lechu. Oznacza to, że każdy z czternastu graczy gospodarzy przebiegał średnio ponad sześćset metrów więcej niż jego odpowiednik w zespole gości. W sprintach Wojskowi zwyciężyli zaś 128:88.
#LEGLPO
— Maciej Nakielski (@MaciejNakielski) 18 września 2018
Sprinty: 128 - 88
Dystans: 118,4 - 109,8
Wynik: 1:0#ZSOGÓR
Sprinty: 120 - 82
Dystans (km): 113,4 - 116,5
Wynik: 1:1
¯\_(ツ)_/¯
O tym, że wynik w tej kategorii nie przesądza jednak o sukcesie świadczy porównanie najszybszych biegów w rywalizacji kończącej 8. kolejkę - Zagłębia Sosnowiec oraz Górnika Zabrze. Klub znad Brynicy zanotował dwadzieścia osiem sprintów więcej od przeciwników, a jednak spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Był to jednocześnie 1750. mecz Górnika w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po bramce Igora Angulo ich licznik trafień przeciwko sosnowiczanom wskazuje już cyfrę "136". Żadnej innej drużynie nie udało się tyle razy pokonać bramkarzy Zagłębia w Ekstraklasie.
REKORD WYŚRUBOWANY
Jubileusz 1150. gola strzelonego w najwyższej polskiej lidze przeżywało natomiast KGHM Zagłębie Lubin. Uzyskany został on przez Filipa Starzyńskiego w derbach przeciwko Śląskowi Wrocław. Jego koledzy z drużyny dołożyli jeszcze trzy trafienia, bramkarz Dominik Hładun zachował natomiast czyste konto. Złożyło się to na najwyższą wygraną Miedziowych w starciach z wrocławianami w lidze od sezonu 2012/2013, gdy wygrali w takim samym stosunku. Spośród wszystkich rywali waśnie ze Śląskiem odnieśli na tym szczeblu najwięcej wygranych. To było już ich osiemnaste zwycięstwo nad tą drużyną.
Miedziowi, a także Lechia Gdańsk, Wisła Kraków, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice przewodzą pod względem liczby triumfów w tej edycji zmagań (5). Spośród nich w minionej kolejce trzech punktów na swe konto nie zapisała tylko Lechia.
CZEKAJĄ DO TYSIĄCA?
Odwrotnie wygląda sytuacja Cracovii oraz Pogoni Szczecin. Oba zespoły jeszcze nie doczekały się wygranej. W dwóch poprzednich sezonach żaden klub nie miał tak długo pustego konta z triumfami. W edycji 2015/2016 do dziewiątej kolejki czekał Górnik Zabrze. Ostatnim zespołem, który swój premierowy triumf zapisał, gdy licznik kolejek wskazywał już dwucyfrową wartość było natomiast Podbeskidzie Bielsko-Biała. Stało się tak w rozgrywkach 2012/2013.
By nie podzielić losu Górali, Pasy oraz Portowcy będą musieli wygrać w 9. kolejce. Dla Cracovii będzie to zarazem tysięczny mecz w Ekstraklasie! Pogoń z kolei w przypadku wygranej przekroczy granicę 1400 punktów w najwyższej polskiej lidze (obecnie ma na koncie 1398). Przed zespołem prowadzonym przez Michała Probierza czeka starcie z Wisłą Płock. Ekipa z Zachodniego Pomorza otworzy z kolei całą serię spotkań w rywalizacji z... nowym liderem tabeli!
WYNIKI 8. KOLEJKI
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 4:0 ŚLĄSK WROCŁAW
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 3:1 CRACOVIA
WISŁA PŁOCK 2:2 MIEDŹ LEGNICA
PIAST GLIWICE 1:0 ARKA GDYNIA
WISŁA KRAKÓW 5:2 LECHIA GDAŃSK
POGOŃ SZCZECIN 1:1 KORONA KIELCE
LEGIA WARSZAWA 1:0 LECH POZNAŃ
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC 1:1 GÓRNIK ZABRZE
KLASYFIKACJA STRZELCÓW:
7 - Zdenek Ondrasek (Wisła Kraków)
6 - Flavio Paixao (Lechia Gdańsk), Ricardinho (Wisła Płock)
5 - Petteri Forsell (Miedź Legnica)
SERIE TRWAJĄCE:
20 - meczów z rzędu bez bezbramkowego remisu Górnika Zabrze
15 - meczów z rzędu KGHM Zagłębia Lubin bez remisu
11 - meczów z rzędu ze strzelonym golem Wisły Płock
11 - meczów z rzędu Wisły Płock w których zarówno strzelala, jak i traciła gole
10 - mecz z rzędu Jagiellonii Białystok bez porażki z Cracovią
5 - zwycięstw z rzędu Legii w Warszawie nad Lechem Poznań
5 - meczów z rzędu ze strzelonym golem Zdenka Ondraska (Wisła Kraków)
SERIE ZAKOŃCZONE:
13 - meczów wyjazdowych z rzędu Śląska Wrocław ze strzelonym golem
7 - meczów z rzędu Lecha Poznań ze strzelonym golem
7 - meczów z rzędu Zagłębia Sosnowiec w których padały co najmniej trzy gole
4 - mecze z rzędu Arki Gdynia w których gole strzelały obie drużyny
3 - mecze z rzędu Pogoni Szczecin bez straty bramki z Koroną Kielce