

Spotkanie miało duże znaczenie dla kielczan, który mieli szansę na zimowane w ścisłej czołówce tabeli. Z kolei goście starali się wyrównać swoją najdłuższą serię bez porażki w Ekstraklasie. Spotkanie od początku było wyrównane, przy czym toczyło się zrywami – raz jedni mieli przewagę, by po chwili inicjatywę przejmowali drudzy.
Miedź mogła otworzyć wynik, gdyby nie świetna postawa Michała Miśkiewicza, który najpierw powstrzymał Henrik Ojamę, a później obronił strzał Pawła Zielińskiego. Ostatecznie żaden z graczy nie znalazł drogi do siatki i w efekcie rywale po raz drugi w tym sezonie podzielili się punktami.