

Po dwóch remisach w bezpośredniej rywalizacji Korony Kielce i Miedzi Legnica na najwyższym szczeblu rozgrywek, obie ekipy znowu podzieliły się punktami tym razem w ramach 34. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Jest to pierwszy wynik, w którym nie padła żadna bramka w tegorocznej rundzie
Na początku pierwszej połowy inicjatywę przejęli gospodarze. Michael Gardawski popędził lewą flanką i zagrał do Elii Soriano, a ten z ostrego kąta zdołał oddać celne uderzenie. Później do głosu doszedł beniaminek i próbował zaskoczyć Koronę kontrami. Najlepszej okazji nie wykorzystał Petteri Forsell, a piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę.
Po zmianie stron Felicio Brown Forbes wbiegł w pole karne gości, lecz nie zdołał zagrać do najskuteczniejszego zawodnika swojego zespołu, który znajdował się w dogodnej pozycji. Kilka minut później szansę na pierwszą bramkę zmarnował Włoch, bowiem nie zdołał pokonać Sosłana Dżanajewa z kilku metrów. Zakotłowało się pod koniec w polach karnych obu zespołów. Doskonałą okazję zmarnował Henrik Ojamaa, a po drugiej stronie Elia Soriano. Piłkę meczową miał Petteri Forsell, lecz futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.