

Zawodnicy musieli sobie radzić z w trudnych warunkach, gdyż murawa była bardzo grząska. Ułatwiło to trochę Arce zdobycie pierwszej bramki. Mowa o sytuacji z 39. minuty, po której Marko Vejinović umieścił piłkę w siatce. Kilkadziesiąt sekund później Holender mógł nawet mieć dublet, jednak skiksował w dogodnej sytuacji.
Chwilę po zmianie stron dwie wyśmienite okazje miał Felicio Brown Forbes. Najpierw, w sytuacji sam na sam przegrał jednak pojedynek z Pavelsem Steinborsem, a potem nie trafił w bramkę po uderzeniu głową z kilku metrów. Choć Korona doszła do głosu, to nie potrafiła doprowadzić do wyrównania. W końcówce kolejną bramkę udało się za to zdobyć Arce, jej strzelcem był Adam Marciniak.