

Na otwarcie 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zwyciężyła 1:0 ze Śląskiem Wrocław po efektownym trafieniu Milana Radina. Dla gospodarzy był to premierowy triumf na własnym stadionie w tych rozgrywkach, natomiast goście po raz pierwszy zeszli z boiska pokonani.
Niemal chwilę po starcie gracze z Wrocławia mogli otworzyć wynik. Chodzi konkretnie o Przemysława Płachetę, który już w 2. minucie stanął oko w oko z bramkarzem, lecz kopnął prosto w niego. W dalszej części pierwszej połowy obie ekipy stworzyły sobie po kilka sytuacji, ale nie na tyle dogodnych, by zakończyć je strzałem do bramki. Warto odnotować próbę Erika Pacindy z 32. minuty, gdy Słowak ściął do środka i uderzył. Dobrze interweniował jednak Matus Putnocky.
Na kwadrans było naprawdę blisko gola. Po rzucie wolnym mocny strzał oddał Adnan Kovacević. Piłka trafiła jednak w głowę Ismaela Puerto, który tym samym uratował Śląsk przed stratą golą. W końcu jednak goście musieli wyciągać futbolówkę z siatki. W 79. minucie fenomenalnym uderzeniem zza szesnastki popisał się bowiem Milan Radin. Matus Putnocky nie miał nic do powiedzenia i tak podopieczni Vitezslava Lavicki po raz pierwszy w tych rozgrywkach posmakowali goryczy porażki.