

Piłkarski rollercoaster i grad goli w Kielcach. Wisła Kraków pokonała wysoko na wyjeździe Koronę 6:2 w 25. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Mimo że gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, w drugiej połowie stracili aż 4 gole i musieli uznać wyższość rywala. Hat-tricka zanotowa
Starcie Wisły z Koroną było bardzo ważne w kontekście bezpośredniej rywalizacji o miejsce w górnej ósemce. Początek należał dla Korony Kielce. Po faulu Łukasza Burligi, Vato Arweładze technicznym strzałem wpakował piłkę do siatki. Do wyrównania doprowadził Krzysztof Drzazga, dla którego było to pierwszy gol w lidze. Gospodarze znowu wyszli na prowadzenie, a do bramki Mateusza Lisa ponownie trafił Gruzin. Tuż przed przerwą na tablicy wyników znowu widniał remis. Vullnet Basha świetnie zagrał do Jakuba Błaszczykowskiego, a ten z ostrego kąta pokonał Michała Miśkiewicza.
Podopieczni Macieja Stolarczyka zdobyli aż cztery gole po zmianie stron. Najpierw Krzysztof Drzazga otrzymał świetne prostopadłe podanie, znalazł się w sytuacji sam na sam i skierował futbolówkę do siatki. Kolejne trafienie dla Białej Gwiazdy zanotował Vukan Savićević, dla którego był to pierwszy występ w Ekstraklasie w wyjściowej jedenastce. Piątkę Koronie przybił Łukasz Burliga, a szósta bramka ponownie padła łupem Krzysztofa Drzazgi, który tym samym świętował hat-tricka. Efektowne zwycięstwo na pewno doda Wiśle pewności siebie przed zbliżającym się derbami Krakowa.