
Do startu 34. kolejki Hiszpan dzielił prowadzenie w klasyfikacji strzeleckiej z Mikaelem Ishakiem z Lecha Poznań. W finałowym starciu Rakowa Częstochowa gracz ten zdołał jednak dopisać dublet do swego konta, podczas gdy główny konkurent tym razem zakończył rywalizację bez żadnej zdobyczy bramkowej. Jedno trafienie uzyskał z kolei plasujący się do tej pory na trzeciej pozycji, Karol Angielski z Radomiaka Radom. Te wyniki sprawiły, że ranking najlepszych snajperów w sezonie 2021/2022 wygrał Ivan Lopez z dorobkiem dwudziestu goli. To o dwa strzały posłane do siatek rywali więcej niż właśnie Ishak i Angielski.
Pierwszy raz od okresu wypadającego na edycje 2001/2002 - 2005/2006 pięciu kolejnych królów strzelców miało na koncie przynajmniej dwadzieścia bramek. Od kampanii 2017/2018 do tego momentu kolejno bowiem zwyciężali w tym zestawieniu: Carlitos (24), Igor Angulo (24), Christian Gytkjaer (24), Tomas Pekhart (22) i Ivan Lopez (20). Pierwszy raz w XXI wieku klasyfikację tę wygrał natomiast pomocnik. Poprzednio gracz ze środkowej linii okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem zmagań w edycji 1999/2000, gdy sztuki tej dokonał Adam Kompała. Jednak Lopez przebił go uzyskanym dorobkiem bramkowym (20-19).
Jest on zarazem pierwszym królem strzelców z szeregów Rakowa Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry stał się 29. klubem w historii z minimum jednym piłkarzem ze zwycięstwem w tej klasyfikacji. Bezpośrednio przed nim udało się to: Lechii Gdańsk 2016/2017 (Marco Paixao), Piastowi Gliwice 2014/2015 (Kamil Wilczek), Jagiellonii Białystok 2010/2011 (Tomasz Frankowski) i Koronie Kielce 2005/2006 (Grzegorz Piechna). Jednocześnie po raz trzeci w historii laur najlepszego snajpera rozgrywek przypadł w udziale zawodnikowi z Hiszpanii. Wcześniej dokonali tego wszak Carlitos oraz Igor Angulo. Przez to przedstawiciele Półwyspu Iberyjskiego są na pierwszym miejscu wśród zagranicznych nacji pod względem takich sukcesów.
Ivan Lopez jest jedynym piłkarzem, który w tym sezonie zdobywał bramki w przynajmniej połowie kolejek. Wpisał się on bowiem na listę strzelców dokładnie w siedemnastu spotkaniach. Czternaście starć zakończył z pojedynczym trafieniem. Do tego dołączył także trzy dublety, wliczając w to dwa gole strzelone w ostatnim starciu rozgrywek. Średnio co 123,7 minuty pokonywał bramkarzy rywali. Hiszpan okazał się też najlepszym zawodnikiem przy odliczeniu rzutów karnych (14, tyle samo: Mikael Ishak, Joao Amaral i Łukasz Zwoliński). Zgromadził również najwięcej goli prawą nogą (14). Wygrał też klasyfikację bramek zdobytych bezpośrednio z rzutów wolnych (3). Oddał on najwięcej strzałów (97 - bez zablokowanych) oraz strzałów celnych (62). Na gole zamienił 20,6% swoich prób. Według modelu goli oczekiwanych zanotował 4,69 gola więcej niż wynikało to z dogodności jego okazji.
Zawodnik Rakowa Częstochowa wygrał również klasyfikację kanadyjską. Do jego dorobku wlicza się bowiem jeszcze sześć asyst. Oznacza to, że zgromadził łącznie dwadzieścia sześć punktów. Średnio więc raz na 94,6 minuty miał udział przy trafieniu swojej ekipy. Łącznie przyczynił się do 43,3% goli zespołu spod Jasnej Góry. Na podium znaleźli się jeszcze dwaj zawodnicy Lecha Poznań: Mikael Ishak (23 punkty) i Joao Amaral (22 punkty).
