

Dwudziestą szóstą kolejkę zakończy starcie dwójki outsiderów, czyli Korony Kielce oraz ŁKS Łódź. To dwa zespoły z największą liczbą porażek (14-15), najmniejszą liczbą zwycięstw (6-5) i najgorszym bilansem bramkowym (-16 i -18) w bieżącym sezonie, ale też z olbrzymimi nadziejami
KORONA KIELCE - ŁKS ŁÓDŹ
Pierwszy mecz między nimi zakończył się aż trzybramkową (4:1) wygraną ŁKS Łódź. To ważne w kontekście bilansu bezpośredniego, który będzie decydował o kolejności miejsc między tymi dwiema drużynami w przypadku równości punktów. Jeśli zatem wygrają zawodnicy prowadzeni przez Kazimierza Moskala, to pierwszy raz od 20. kolejki opuszczą ostatnie miejsce. Nie zmieni to jednak faktu, że w sobotę już definitywnie stracili szanse na awans do Grupy A w rundzie finałowej. Nadzieje kielczan na taki wynik może podtrzymać tylko triumf w poniedziałek.
Rycerze Wiosny aktualnie są w trakcie serii czterech meczów bez porażki. To przydarzyło im się w najwyższej polskiej lidze pierwszy raz od okresu między grudniem 2008, a marcem 2009 roku. Ich rywale z Kielc natomiast zostali ostatnią drużyną bez wygranej w 2020 roku. Przed tą kolejką dzielili tę niechlubną etykietę z Wisłą Płock, ale Nafciarze pokonali w sobotę Arkę Gdynia. Dodatkowo już w trzech meczach z rzędu zawodnicy z województwa świętokrzyskiego nie zdobyli punktów. Oprócz nich tylko Cracovia ma równie złą passę.
Korona - już pod wodzą Macieja Bartoszka, który w piątek zmienił Mirosława Smyłę - wciąż zmaga się z wielkimi problemami w ofensywie. W tej edycji zmagań trafiła tylko trzynaście razy. Zdobycze bramkowe odnotowuje więc zaledwie raz na 154 minuty. W dziewięciu ostatnich starciach ani razu zawodnicy tego zespołu nie strzelili więcej niż jednego gola.
WARTO WIEDZIEĆ:
• Michal Papadopulos (Korona Kielce) - jeśli zagra, będzie to jego 200. mecz w Ekstraklasie (pierwszy Czech w historii)
• Drużyny Kazimierza Moskala (ŁKS Łódź) w każdym z trzech ostatnich meczów z Koroną Kielce strzelały minimum 3 gole
• W meczach między nimi w Ekstraklasie nigdy nie padł remis
