

PGE FKS STAL MIELEC - ŚLĄSK WROCŁAW
Do PKO Bank Polski Ekstraklasy po kilku miesiącach przerwy powraca Maciej Jankowski. Jego zgłoszenie do rozgrywek zmieniło czołówkę klasyfikacji uprawnionych graczy z największą liczbą rozegranych spotkań na tym szczeblu (8. miejsce - 279 występów), a przede wszystkim strzelonych goli. W tej drugiej kategorii nowy napastnik PGE FKS Stali Mielec ustępuje jedynie Flavio Paixao (61 vs 86). Jeśli trafi dziś do bramki, to przypieczętuje dwunasty rok kalendarzowy z rzędu z trafieniem (od 2010) i jedenasty sezon z rzędu (od 2010/2011). Nikt z pozostałych zawodników znajdujących się aktualnie w kadrach nie ma takiej passy na koncie.
Ale może nie na atak Biało-Niebieskich, a na ich obronę będzie zwrócona baczniejsza uwaga. Nawet Podbeskidzie Bielsko-Biała bijące niechlubne rekordy w liczbie straconych goli ma już bowiem na swoim koncie spotkania z czystym kontem. Tymczasem drugiemu z beniaminków nie udało się to jeszcze ani razu. W połączeniu z końcówką ich poprzedniego pobytu na najwyższym szczeblu to łącznie aż 24 mecze z rzędu z przynajmniej jedną straconą bramką! Do niechlubnego rekordu najwyższej polskiej ligi (autorstwa Widzewa Łódź) dzielą ich zaledwie cztery potyczki...
O niebo lepiej radzi sobie pod tym względem Śląsk Wrocław. Jego domeną są zwłaszcza I połowy. Już w jedenastu meczach z rzędu do przerwy ekipa Vitezslava Lavicki nie straciła żadnego gola. W ogóle zespół ten bardzo dobrze zaczyna spotkania. Ma bowiem najwięcej trafień uzyskanych w pierwszych kwadransach (5). W pięciu ostatnich starciach zawsze to ta drużyna otwierała wynik spotkania.
WARTO WIEDZIEĆ:
- PGE FKS Stal Mielec nie przegrał u siebie żadnego meczu, w którym strzeliła gola
- Jeśli wygra Śląsk Wrocław, to zdobędzie swój 1500. punkt w Ekstraklasie (obecnie: 1498)
- Te drużyny wykonują najmniej rzutów rożnych (średnio: Stal - 3,8/mecz, Śląsk - 4,4/mecz; tyle samo co Śląsk też Warta)
