

Rywali w każdej niedzielnej parze różnią maksymalnie trzy punkty. To oznacza, że bardzo ważna jest kwestia bezpośrednich bilansów w spotkaniach między nimi. Możliwe bowiem, iż na koniec sezonu będą mieć identyczny dorobek. Wtedy o kolejności rozstrzygnie właśnie to kryterium. Dzi
KORONA KIELCE - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Imponujący jest awans Korony Kielce, który dokonał się w ostatnim czasie. Jeszcze w 18. kolejce dzierżyła ona "czerwoną latarnię". Po 28. serii spotkań znalazła się zaś aż siedem lokat wyżej. Obecnie zespół Kamila Kuzery legitymuje się serią sześciu spotkań z rzędu bez porażki. Jeśli dołączy do tego jeszcze jeden mecz, wówczas pierwszy raz od okresu październik-grudzień 2017, zaliczy passę siedmiu kolejnych potyczek ze zdobyczą punktową. Ważnym filarem tego skoku są spotkania na własnym terenie. Od przerwy zimowej Złocisto-Krwiści mierzyli się przy Ściegiennego sześciokrotnie i w każdym z tych spotkań zdobywała pełną pulę.
KGHM Zagłębie Lubin również miało w 2023 roku swój "złoty czas". Między 21., a 23. kolejką wygrało z całym tercetem przeciwników. Tyle, że dalszy bieg sezonu nie idzie po myśli Miedziowych. W następnych pięciu starciach zdobyli jedynie dwa punkty. W czterech tych meczach nie udało się poprawić konta bramkowego, co ugruntowało ostanią pozycję lubinian w liczbie goli strzelonych (24). W trzech ostatnich meczach nie pokonali ani razu bramkarzy przeciwników, mimo że ich średnie xG wyniosło 2,01/mecz. Dlatego też obsunęli się na pierwszą pozycję nad strefą spadkową. Różnica między nimi, a Koroną, choć całkiem wyraźna pod względem zajmowanych miejsc, wynosi ledwie trzy punkty.
WARTO WIEDZIEĆ:
WIDZEW ŁÓDŹ - PIAST GLIWICE
Rycerze jesieni vs rycerze wiosny. Widzew Łódź był trzecią drużyną w tabeli przed przerwą zimową, Piast Gliwice zajmował zaś 16. pozycję. Rozgrywki w 2023 roku potoczyły się jednak tak, że zespół ze Śląska zdołał wyprzedzić rywali z włókienniczego grodu. Dziś to on ma trzeci rezultat rundy ze średnią przekraczającą 2 punkty na mecz. W siedmiu ostatnich starciach zdobył dziewiętnaście na dwadzieścia jeden punktów, zaliczając przy okazji serię czterech wygranych 1:0. Dla odmiany - ekipa Janusza Niedźwiedzia na wiosnę odniosła tylko jedno zwycięstwo. To najgorszy wynik w stawce, ex aequo z Miedzią Legnica, a także PGE FKS Stalą Mielec. Dobrze różnicę między nimi podkreśla rozkład czystych kont. Widzew do 21. kolejki zanotował 11 razy mecz na "zero" z tyłu, później już żadnego. Piast do tego momentu miał trzy spotkania bez straty bramki, potem aż pięć.
W bezpośrednich meczach między nimi w Ekstraklasie zdecydowaną przewagę ma Widzew. W sześciu starciach zdobył jedenaście punktów przy pięciu u rywala. Na swoim terenie nie zaznał żadnej porażki. Jednak już pod względem strzelonych goli utrzymuje się remis 8:8. Piast bowiem, choć tylko raz zdobył pełną pulę w starciu z łodzianami, to w każdej rywalizacji zdobywał bramki. Jego jedyne zwycięstwo nad tą ekipą to przekonujące 3:0. Wszystkie trzy wygrane Widzewa w protokołach są przedstawione za pomocą układu cyfrowego - 2:1.
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - ŚLĄSK WROCŁAW
Górnik Zabrze kontynuuje serię spotkań z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. W dwóch poprzednich kolejkach zanotował 1:1 z Koroną Kielce oraz 2:0 z KGHM Zagłębiem Lubin. Rezultaty te są tym cenniejsze, że dały mu lepszy bilans w rywalizacji z każdą z tych drużyn. W przypadku równości punktów w końcowej tabeli, będzie więc nad nimi. Ze Śląskiem Wrocław o taki scenariusz może być dużo trudniej. W pierwszym starciu przegrał wszak 1:4. W ogóle w dwóch ostatnich meczach z tym przeciwnikiem stracił aż siedem bramek. Z drugiej strony Górnik u siebie ostatnio przegrał z wrocławianami w grudniu 2012 roku. Później w dziesięciu kolejnych starciach przy ulicy Roosevelta zdobywał punkty (5 zwycięstw, 5 remisów).
Trener Górnika Zabrze, Jan Urban, z kolei w drugiej kolejce z rzędu zmierzy się ze swoim byłym klubem. Przed tygodniem wygrał z prowadzonym przez siebie w 2011 roku KGHM Zagłębiem Lubin. Teraz przyjdzie mu rywalizować ze Śląskiem Wrocław, gdzie pracował w latach 2017-2018, zaliczając 40 spotkań w Ekstraklasie (14 zwycięstw, 9 remisów, 17 porażek). Rywal dokonał zaś zmiany trenera last minute. Do czwartku funkcję tę pełnił Ivan Djurdjević, który akurat jako piłkarz zadebiutował w Ekstraklasie w starciu z Górnikiem (11 sierpnia 2007 rok). Zastąpił go Jacek Magiera. W najwyższej polskiej lidze w roli szkoleniowca mierzył się z tym rywalem trzykrotnie i nie wygrał ani razu (1 remis, 2 porażki, bramki: 3-7).
WARTO WIEDZIEĆ: