

Błyskawicznie zaległe starcie otworzyli Portowcy, a konkretniej… Thomas Rogne. Kamil Drygas podał w pole karne, a Norweg niefortunnie interweniował i wpakował piłkę do własnej siatki. Kilka chwil później szansy na wyrównanie nie wykorzystał Pedro Tiba. Kapitalnie między słupkami Pogoni spisał się Dante Stipica. W 29. minucie fantastyczna kontrą zakończoną golem popisali się goście, a na listę strzelców wpisał się Sebastian Kowalczyk. Na domiar złego dla Lecha w doliczonym czasie pierwszej odsłony rezultat podwyższył z rzutu karnego Kamil Drygas.
Po zmianie stron podopieczni Dariusza Żurawia dążyli do odrabiania strat, a gracze Pogoni szukali swoich okazji z kontrataków. Ostatecznie wynik z pierwszych 45 minut podwyższył w końcówce Tomas Podstawski i trzy punkty pojechały do Szczecina.