
01.07.2026
Ekstraklasa

Po dwóch porażkach z rzędu Lech chciał w końcu sięgnąć po 3 punkty i zwyciężyć przed własną publicznością. Przy wygranej Jagiellonii, to ekipa z Białegostoku zajęłaby fotel lidera. To podopieczni Ireneusza Mamrota wyszli na prowadzenie. Fantastycznym podaniem popisał się Bartosz Bida do Patryka Klimali, a ten w sytuacji sam na sam pokonał golkipera z Poznania.
Kilkanaście minut później sędzia wskazał na wapno o zagraniu ręką w polu karnym Martina Košťála. Pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Paweł Tomczyk.