

W pierwszych 45 minutach nie padły gole, a dodatkowo żadna ze stron nie zdołała wykreować stuprocentowej okazji. Świadczy o tym statystyka z celnymi strzałami, po obu stronach do przerwy w tej kategorii widniały dwa okrągłe zera.
Po zmianie stron sygnał do ataku dał wchodzący z ławki Pedro Tiba, oddając strzał z dystansu. Dante Stipica został zmuszony do interwencji i sparował piłkę. Od tego momentu Kolejorz szturmował bramkę Portowców aż do chwili, kiedy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Nika Kwekweskiri. Na murawie zameldował się także po raz pierwszy po powrocie do Pogoni Kamil Grosicki. Wynik dopiero na 5 minut przed końcem otworzył Luka Zahović. Radość gości nie trwała długo, bowiem w doliczonym czasie Pedro Tiba doprowadził do wyrównania.
LECH POZNAŃ 1:1 POGOŃ SZCZECIN
TIBA - ZAHOVIĆ