

Śląsk Wrocław uległ na wyjeździe Lechowi Poznań 0:2. Mimo że przez kilkadziesiąt minut pachniało bezbramkowym remisem, w końcówce podopieczni Adama Nawałki wyprowadzili dwa ciosy. Dla byłego selekcjonera reprezentacji Polski było to pierwsze zwycięstwo w roli trenera Kolejorza.
W początkowych 45 minutach obie ekipy nie zachwyciły. Brakowało zarówno okazji, jak i celnych strzałów. Pierwszy z nich oglądaliśmy dopiero po zmianie stron, kiedy Christian Gytkjaer przejął piłkę w polu karnym i odwrócił się z rywalem na plecach, jednak ostatecznie dobrze interweniował Jakub Słowik. Kilka minut później kapitalną paradą popisał się znowu golkiper gości po strzale Duńczyka.
Wynik spotkania otworzył Joao Amaral, uderzając precyzyjnie z dystansu. W doliczonym czasie gry Śląsk czekał na wyprowadzenie kontry, lecz piłkę przejęli zawodnicy z Poznania i pokonali rywali ich własną bronią, a ostatecznie w sytuacji sam na sam Christian Gytkjaer był górą nad bramkarzem z Wrocławia. Zwycięstwo nie przyszło łatwo Kolejorzowi, ale co najważniejsze, przyniosło komplet punktów.