

Skazywana na porażkę w Poznaniu Wisła Płock w 17 minucie objęła prowadzenie. Po zagraniu ręką jednego z zawodników Lecha sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Mateusz Szwoch. Kilka minut później do wyrównania mógł doprowadzić precyzyjnym strzałem Pedro Tiba, lecz fantastyczną interwencją popisał się Krzysztof Kamiński.
Z drugiej strony blisko drugiej bramki byli Nafciarze. Ishak wybił futbolówkę z samej linii bramkowej. Po zmianie stron Szwed otrzymał podanie od Pedro Tiby i pewnie dał remis swojej ekipie. Kolejorz coraz pewniejszy w swoich poczynaniach po raz drugi ukąsił rywala. Fantastyczną asystą popisał się Jakub Moder, a jego imiennik Kamiński pokonał golkipera Wisły. Waleczni płocczanie wyrwali punkt w końcówce po rzucie karnym wykorzystanym przez Patryka Tuszyńskiego.