

W niedzielnie południe Lech Poznan zremisował u siebie z Rakowem Częstochowa 3:3, mimo że przegrywał 2:0. Trzy gole dla Kolejorza zdobyli Mikkel Ishak, Jakub Moder, Dani Ramirez, a dla lidera Ivi Lopez, Oskar Zawada oraz w doliczonym czasie Daniel Szelągowski.
Bez kompleksów lider zagrał na terenie niepokonanego do tej pory u siebie Lecha Poznań. W 16. minucie ekipa z Częstochowy przeprowadziła fantastyczną akcję zakończoną strzałem niezastąpionego Ivi Lopeza. Prowadzenie podwyższył Oskar Zawada, po idealnym podaniu Marcina Cebuli, dla którego była to druga asysta w spotkaniu. Radość z dwubramkowego prowadzenia gości nie trwała długo. Gola kontaktowego błyskawicznie zanotował Mikkel Ishak - wykorzystując dośrodkowanie Michała Skórasia bez przyjęcia uderzył w kierunku lewego słupka.
Tuż po zmianie stron sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11. metra okazał się Jakub Moder. Na prowadzenie podopiecznych Dariusza Żurawia wyprowadził Dani Ramirez, oddając techniczny strzał w samo okienko. Kiedy wydawało się że trzy punkty zostaną w stolicy Wielkopolski, niesamowitym rajdem popisał się zmiennik Daniel Szelągowski, zapewniając punkt swojej drużynie.