

Znajdujący się na drugim miejscu przed ostatnią serią gier Lech już na początku spotkania chciał przesądzić losy srebrnego medalu. Wynik w 9. minucie otworzył Pedro Tiba, a chwilę później rezultat podwyższył król strzelców sezonu 2019/20 Christian Gytkjaer, zdobywając 23. gola w sezonie.
Lech schodził do szatni z cztero bramkowym prowadzeniem za sprawą Jakuba Kamińskiego i kolejnego trafienia Duńczyka. W drugiej odsłonie podopieczni Dariusza Żurawia mogli spisać się na piątkę, ale piłka po strzale Daniego Ramireza uderzyła tylko w słupek.