

Od pierwszego gwizdka dominacja Lecha nie ulegała wątpliwości. Otwierająca bramka z 8. minuty była efektem ładnej akcji, w której prostopadłe podanie otrzymał Paweł Tomczyk, po czym zgrał do Joao Amarala, a temu nie zostało nic innego jak umieścić piłkę w siatce. W 21. minucie sam Paweł Tomczyk wpisał się na listę strzelców, gdy kopnął pod poprzeczkę, wykorzystując dogranie Macieja Makuszewskiego. Był to debiutancki gol w Ekstraklasie tego młodego napastnika. Na tym jednak nie poprzestał, bo w już 41. minucie zdobył swoją drugą bramkę.
Krótko po zmianie stron swoją okazję miało Zagłębie, lecz Vamara Sanogo nie stanął na wysokości zadania. Snajper z Sosnowca nie trafił też w 65. minucie, gdy został zablokowany przez Vernona De Marco. Poznaniacy byli za to bezlitośni i wkrótce jeszcze zwiększyli swoje prowadzenie. Wszystko za sprawą Macieja Gajosa, który w 70. minucie pięknie przymierzył z rzutu wolnego. Był to koniec emocji, co oznacza, że Kolejorz zaliczył czwarte zwycięstwo w czwartej kolejce sezonu.