

Niedługo po pierwszym gwizdku z dobrej strony pokazał się Łukasz Trałka. Celnie uderzył głową, ale dobrze w bramce spisał się Maciej Gostomski. W 20. minucie piłkarze Lecha rozegrali taką akcję, że ręce same składały się do oklasków. Wykończył ją Darko Jevtić, dobijając z bliska strzał Christiana Gytkjaera. Kilka minut później Kolejorzowi mógł pomóc sędzia, bo piłka odbiła się od niego, zaskakując obrońców z Krakowa. Nic z tego jednak nie wyszło, bo w porę z linii wyszedł golkiper. Prowadzenie Kolejorza wisiało na włosku, gdyż w 43. minucie, po zagraniu ręką w polu karnym, arbiter podyktował rzut karny dla Cracovii. Do uderzenia podszedł Michał Helik, po czym fatalnie przestrzelił, kopiąc wysoko ponad poprzeczką.
W drugiej połowie aktywność obu zespołów zmalała. Na wyróżnienie zasłużyła kontra poznaniaków z 75. minuty. Dobrze rozprowadził ją Maciej Makuszewski, jednak Joao Amaral strzelił niezbyt celnie. Wreszcie zwycięstwo gospodarzy przypieczętował Christian Gytkjaer, który wykorzystał dośrodkowanie Maciej Gajosa po stracie Javiego Hernandeza.