

Pierwszego gola zobaczyliśmy po kwadransie gry. Wtedy obrońcy Lecha nie zdołali przypilnować Arvydasa Novikovasa, który dograł do Cilliana Sheridana. Ten stał niepilnowany w polu karnym, więc pokonanie bramkarza nie stanowiło dla niego wielkiego kłopotu. Jaga objęła prowadzenia. Gracze Kolejorza próbowali się odgryźć, ale próby Kamila Jóźwiaka i Christiana Gytkjaera nie były wystarczająco dobre. Zamiast tego to Cillian Sheridan mógł po raz kolejny wpisać się na listę strzelców, jednak w 28. minucie kopnął w boczną siatkę.
W 56. minucie Guilherme dorzucił piłkę z rzutu rożnego. W polu karnym pojedynek główkowy wygrał Bartosz Kwiecień i trafił na 2:0 dla białostoczan. Tym samym ustalił końcowy rezultat. Poznaniakom zabrakło argumentów, by cokolwiek zmienić w tym spotkaniu. Zwycięstwo Jagiellonii oznacza, że pozostaje ona w wyścigu o tytuł.