

Kolejorz pokonał 2:0 Portowców. Dzięki temu jest jedyną drużyną bez porażki u siebie w tym sezonie. Pierwszego gola strzelił Darko Jevtić. Szwajcar popisał się piękną akcję i z precyzją godną zegarmistrza pocelował obok Łukasza Załuski. Pogoń najlepszą okazję do wyrównania zmarnowała w 66. minucie. Łukasz Zwoliński z dwóch metrów trafił jednak prosto w Jasmina Buricia. Potem zaś rywali dobił Emir Dilaver.
Lech udowodnił po raz kolejny jednak jak mocną ma defensywę. W tym sezonie to właśnie poznański zespół stracił najmniej goli. W pięciu ostatnich spotkaniach rywale znaleźli sposób na jego defensywę zaledwie raz. To pomaga mu w utrzymywaniu korzystnego bilansu spotkań. Ma on najmniej porażek w tym sezonie, a także jako jedyny zespół utrzymuje status bez porażki na własnym stadionie w bieżących rozgrywkach.
Sprawdził się także patent Nenada Bjelicy na Pogoń. Z tym rywalem debiutował jako szkoleniowiec w Ekstraklasie i nigdy nie poniósł z nim porażki w najwyższej lidze. Pod koniec spotkania zdecydował się on dać zadebiutować Tymoteuszowi Klupsiowi, urodzonemu w 2000 roku!
Zainkasowane dziś trzy punkty zapewniły Kolejorzowi trzecie miejsce po 23. kolejce. Przed ostatnim starciem tej serii spotkań średnia bramek na spotkanie wynosi 3,29.
LECH POZNAŃ 2:0 POGOŃ SZCZECIN
(Darko Jevtić, Emir Dilaver)