

Lech Poznań po wygranej 2:1 z liderem belgijskiich rozgrywek najwyższego szczebla Royal Charleroi SC awansował do fazy grupowej Ligi Europy w sezonie 2020/2021. PKO Bank Polski Ekstraklasa jest jedną z dwudziestu sześciu lig europejskich z przedstawicelem w tej rundzie. W niej Ko
Jak burza przeszedł Lech Poznań przez eliminacje Ligi Europy w edycji 2020/2021. W drodze do fazy grupowej tych rozgrywek tylko jemu, izraelskiemu Hapoelowi Beer Szewa i bułgarskiemu CSKA Sofia udało się przejść wszystkie cztery etapy kwalifikacyjne. Kolejorz zanotował we wszystkich nich wygrane w regulaminowym czasie gry. To pierwsza seria czterech wygranych przedstawiciela Ekstraklasy w europejskich pucharach od występów Legii Warszawa w edycji 2015/2016.
Do tego w bilansie Lechitów dochodzi trzynaście strzelonych goli i zaledwie jedną straconą bramkę. Zespół Dariusza Żurawia okazał się najlepszy w całej stawce uczestników eliminacji Ligi Europy pod względem uzyskanych trafień. Faktycznie - miał on jedną szansę więcej na powiększenie dorobku niż Tottenham Hotspur, Rangers FC, Bodo/Glimt, czy dwie od LASK, a te ekipy znalazły się bezpośrednio za nim w tej klasyfikacji, ale nawet sama średnia bramkowa Kolejorza (3,25) wygląda niezwykle imponująco. W każdym starciu ekipa z Wielkopolski trafiała co najmniej dwukrotnie. Ostatnio z polskich klubów taką serię zanotował również Lech - w edycji 2017/2018 (4:0 z FK Pelister, 3:2 z FK Pelister, 2:3 z FK Haugesund i 2:0 z FK Haugesund). lech osiągnął również najlepszy bilans bramkowy (+12) wśród wszystkich uczestników zmagań tej kampanii Ligi Europy.
Ze wszystkich drużyn w eliminacjach #UEL 2020/2021 to @LechPoznan miał najwięcej goli strzelonych (13) i najlepszy bilans bramkowy (+12) pic.twitter.com/sazeQv3Bz3
— Wojtek Bajak (@WoBaj) October 2, 2020
Z tego aż dziesięć goli zaliczył na wyjeździe, bo los trzykrotnie postawił go w roli gościa. U siebie grał tylko z łotewską Valmierę FC w pierwszej rundzie. W każdej kolejnej fazie czekała poznaniaków wyprawa i to do przeciwników z lig klasyfikowanych wyżej od Ekstraklasy: szwedzkiego Hammarby IF (21.), cypryjskiego Apollonu Limassol (16.), aż wreszcie belgijskiego Royalu Charleroi SC (8.). Dwaj ostatni rywale w chwili starcia z Lechem zajmowali pozycje liderów w swoich rozgrywkach.
Dzięki wczorajszej wygranej nad Zebrami (2:1 po golach Daniego Ramireza i Tymoteusza Puchacza) Kolejorz został także pierwszym polskim zespołem z wygraną nad ekipą z TOP-8 rankingu krajowego UEFA od Jagiellonii Białystok, rywalizującej w 2018 roku z Rio Ave. Pierwszy raz od 2013 roku przedstawicielom Ekstraklasy udało się zaś wyeliminować przeciwnika z Belgii (wtedy: Śląsk Wrocław 4:3 Club Brugge KV w dwumeczu). W tej edycji kwalifikacji europejskich Lech jest jedyną drużyną w stawce, która wyrzuciła z rozgrywek klub z tego kraju.
W ten sposób Lech Poznań już trzeci raz w historii zagra w fazie grupowej Ligi Europy, co zapewnia mu pozycję wicelidera wśród rodzimych ekip. Wcześniej reprezentował w niej Polskę w 2010 i 2015 roku, a ponadto ma na koncie grę na takim samym etapie w poprzedniku tych rozgrywek, czyli w Pucharze UEFA w edycji 2008/2009. Na podstawie losowania Kolejorz został przydzielony do grupy D. Zmierzy się w niej z: Benfiką SL (Portugalia), Standardem Liege (Belgia) i Rangers FC (Szkocja). Spotkania odbęda się w formule mecz i rewanż w terminach: 22 października, 29 października, 5 listopada, 26 listopada, 3 grudnia i 10 grudnia. Spośród obecnych piłkarzy Lecha Poznań nikt jeszcze nie grał w nim w fazie grupowej Ligi Europy. W innych klubach udało się to już: Janowi Sykorze (16 meczów), Pedro Tibie (4 mecze), Thomasowi Rogne (3 mecze) i Filipowi Bednarkowi (1 mecz). Dla wszystkich pozostałych będzie to debiut na tym szczeblu.
W decydującej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy wystąpiła również Legia Warszawa. Wojskowi jednak ulegli u siebie azerskiemu Qarabagowi FK 0:3, w związku z czym odpadli z dalszych rozgrywek.
