

Pierwsza połowa rozgrywana była w spokojniejszym tempie. Tuż po zmianie stron boiska na listę strzelców wpisał się natomiast Marko Kolar. Po analizie VAR arbiter nie uznał jednak trafienia dla drużyny z Płocka - powodem spalony.
Lechia dopięła zaś swego w 63. minucie. Po sprytnie rozegranym rzucie wolnym, piłkę wzdłuż pola bramkowego chciał zagrać Joseph Ceesay. Tor lotu futbolówki przeciął jednak Dawid Kocyła i uczynił to na tyle pechowo, że pokonał własnego bramkarza. Okazało się to decydującą akcją - gdańszczanie wygrali 1:0.
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 1:0 (0:0)
Bramka: Kocyła 63' (s.)