

W pierwszej odsłonie kibice oglądali bardzo instensywne tempo gry. Minimalnie przeważali gospodarze, oddając więcej srzałów na bramkę, ale to Śląsk zdołał zanotować trafienie. Jakub Łabojko z prawego skrzydła zagrał do Przemysława Płachety, który płaskim uderzeniem zza pola karnego zaskoczył Dušana Kuciaka.
Po zmianie stron do podwyższenia rezultatu dążył Krzysztof Mączyński, jednak jego strzał ze stałego fragmentu gry nie zaskoczył golkipera gospodarzy. Lechia wyszła z kontraatakiem, Sławomir Peszko zszedł w pole karne i akcję zakończył uderzeniem nie do obrony, a obie ekipy podzieliły się punktami w meczu przyjaźni.