

W pierwszej połowie oba zespoły skonstruowały po jednej groźnej akcji. W 26. minucie okazję dla Lechii miał Artur Sobiech, lecz nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza. Trzy minuty później gorąco zrobiło się pod drugim polem karnym, gdy do strzału doszedł Nicolas Varela. Otwierająca bramka padła w 52. minucie. Wtedy do dośrodkowania z rzutu wolnego najwyżej wyskoczył Alan Uryga i strzałem głową wyprowadził płocczan na prowadzenie.
Wcale nie oznaczało to dla gości spokoju. Kilka minut później grali już w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Grzegorz Kuświk. Jakby tego mało, po wejściu Lukasa Haraslina gra Lechii poprawiła się. Gdańszczanie zdołali jednak zdobyć tylko jednego gola. W 77. minucie z rzutu karnego trafił Flavio Paixao. Taki rezultat oznacza, że to już drugi tydzień z rzędu, w którym liderujący zespół stracił punkty.