
01.07.2026
Ekstraklasa

Portugalczyk najpierw wcielił się w rolę asystenta. W 24. minucie znakomicie obsłużył Macieja Gajosa, któremu pozostało dopełnić formalności z najbliższej odległości. Tuż przed przerwą natomiast sam kapitan gdańszczan wykazał się sprytem pod bramką zabrzan i wbił futbolówkę do siatki.
W drugiej odsłonie pojedynku - pomimo prób z jednej i drugiej strony - nic już się nie zmieniło. Komplet punktów pozostał nad morzem.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 2:0 (2:0)
Bramki: Gajos 24', Paixao 41'