

Pierwszą groźną okazję stworzyli gospodarze, lecz piłka po uderzeniu Michała Nalepy wylądowała obok słupka. Na prowadzenie wyszli goście. Fantastyczną asystą popisał się Mateusz Praszelik, futbolówka dotarła do Roberta Picha, a ten z całej siły wpakował ją do siatki.
Po zmianie stron do ataku ruszyła Lechia, co zaowocowało dwoma golami i przechyleniem szali na swoją korzyść. Najpierw Conrado, później strzelec pierwszej bramki popisał się asystą a akcję wykończył niezastąpiony Flavio Paixao. Na 11 minut przed końcem bezpośrednio z rzutu wolnego do wyrównania doprowadził Bartłomiej Pawłowski. Tego dnia nikt nie był w stanie zatrzymać Conrado. Po trafieniu i asyście ponownie zanotował kluczowe podanie, po którym Łukasz Zawoliński zapewnił gospodarzom trzy oczka.