

W ostatnim sobotnim meczu 13. kolejki LOTTO Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmowała Lecha Poznań. Spotkanie 3. i 4. drużyny poprzedniego sezonu nie rozczarowało. Mecz obfitował w sytuacje podbramkowe, strzały, gole i nagłe zwroty akcji. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3, a oba
Pierwsza połowa to ciekawe i wyrównane widowisko. Gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce Błażeja Augustyna w 13. minucie. Obrońca Lechii wykorzystał dośrodkowanie Rafała Wolskiego z rzutu rożnego. Kolejorz wyrównał także po stałym fragmencie gry w 37. minucie. Najskuteczniejszy po bramką okazał się kapitan Lecha Maciej Gajos. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla Lechii. Pewnym egzekutorem okazał się Marco Paixao. Po zmianie stron nadal byliśmy świadkami bardzo dobrego widowiska. W 52. minucie doszło do przełomowej sytuacji w meczu. Czerwoną kartkę otrzymał Michał Nalepa i Poznaniacy grali z przewagą jednego zawodnika. Ataki gości przyniosły skutek w 70. minucie, kiedy to Gytkjaer doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później to Lech był na prowadzeniu, a gola strzelił Maciej Makuszewski. Po kolejnych dwóch minutach, to zawodnik Lecha, Mihai Radut otrzymał czerwoną kartkę. Siły na boisku się wyrównały. Minęło zaledwie 120 sekund i znów mieliśmy remis. Samobójcze trafienie zaliczył Emir Dilaver z Lecha. Mimo kilku sytuacji, wynik do końca meczu nie zmienił się. Remis w Gdańsk, po świetnym widowisku.
<h1 style="text-align: center;"><strong>Skrót meczu</strong></h1>
<p> </p>