

Od początku sporo się działo. Już w 13. minucie stuprocentową sytuację miał Mateusz Wdowiak, lecz zabrakło mu pomysłu na wykończenie i kopnął prosto w bramkarza. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Sandro Kulenovicia, z którym dobrze poradził sobie Michal Pesković. Otwarcie wyniku nastąpiło w 38. minucie. Wtedy wbiegający z drugiej linii Javier Hernandez zniknął z radarów obrońcom i posłał piłkę do siatki. Kilka minut później Hiszpan miał już dublet i to po niemal identycznej akcji.
W 58. minucie Mateusz Wdowiak ponownie stanął oko w oko z Radosławem Majeckim, tym razem udało mu się go minąć, ale nie dał rady oddać strzału. Pięć minut później Pasy miały jeszcze lepszą okazję do gola, lecz Airam Cabrera z rzutu karnego trafił w słupek. Jeśli Legia myślała o odrobieniu strat, to sytuację skomplikowała czerwona kartka dla Williama Remy’ego. Co ciekawe, w osłabieniu Wojskowi potrafili atakować, a Cafu przymierzył nawet w poprzeczkę. Wynik nie uległ jednak zmianie.