

Pierwszą groźną akcję stworzyli gospodarze. Domagoj Antolić wrzucił piłkę na głowę Artura Jędrzejczyka, lecz ten uderzył ponad bramką. W zespole Lecha do ataku ruszył Darko Jevtić, który dośrodkował w pole karne, gdzie Christian Gytkjær zdołał opanować futbolówkę, jednak jego strzał był za lekki. Kilka chwil później znakomitym podaniem popisał się Sebastian Szymański, a Dominik Nagy zanotował pierwsze trafienie w tym meczu. Jeszcze przed przerwą w sytuacji sam na sam znalazł się Amaral i ostatecznie uderzył koło słupka.
W drugiej połowie kibice nie oglądali goli. Bliski pokonania golkipera gości był Cafu - trafił prosto w poprzeczkę. Zawodnicy Kolejorza konstruowali kolejne ataki. Pedro Tiba uderzał w stronę bramki, piłka nieoczekiwanie znalazła się pod nogami Łukasza Trałki, a ten nie potrafił jej przyjął. Na 10 minut przed końcem refleksem wykazał się Matúš Putnocký po strzale Miroslava Radovicia. Dzięki skromnej wygranej Legia Warszawa wyprzedziła w tabeli Lecha Poznań.