

Legia Warszawa nie pozostawiła złudzeń Śląskowi Wrocław. Stołeczny zespół skutecznie zrewanżował się za porażkę z pierwszej częśći rundy zasadniczej poniesioną z tą drużyną, zwyciężając 4:1. Hat-tricka w tym spotkaniu ustrzelił Kasper Hamalainen.
Fin dokonał tego w ciągu zaledwie dziesięciu minut. Trzeci z tych goli był jednocześnie pięćdziesiątą bramką zdobytą przez tego zawodnika w Ekstraklasie. Przed nim takim wyczynem popisało się tylko dwóch obcokrajowców - jego aktualny kolega klubowy, Miroslav Radović, a także napastnik Lechii Gdańsk - Marco Paixao. Czwarte trafienie było zaś dziełem Jarosława Niezgody. Dzięki temu zawodnik Legii jest trzecim Polakiem, który w tym sezonie osiągnął dwucyfrowy wynik, po występującym już w lidze bułgarskiej Jakubie Świerczoku oraz Marcinie Robaku.
Śląsk odpowiedział tylko bramką Roberta Picha. Słowak trafił w drugiej kolejce z rzędu. To jednocześnie pierwszy gol wrocławskiej drużyny na wyjeździe w tym sezonie strzelony przez stranierego.
To już czternaste zwycięstwo Legii Warszawa w tym sezonie. Dzięki temu Wojskowi umocnili się na pozycji lidera LOTTO Ekstraklasy.
LEGIA WARSZAWA 4:1 ŚLĄSK WROCŁAW
(Kasper Hamalainen x 3, Jarosław Niezgoda - Robert Pich)