
Ta kolejka rozpocznie się od starcia KGHM Zagłębia Lubin z PGE FKS Stal Mielec. Jeśli gospodarze nie zdobędą punktów, to mogą w ten weekend spaść pod "kreskę". W drugim meczu Pogoń Szczecin w rywalizacji z Wisłą Płock będzie zaś broniła pozycji lidera przed finalistami Pucharu Po
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN - PGE FKS STAL MIELEC
To raczej drużyny, u których kluczowe jest trafione ułożenie wyjściowego składu. Zmianami szkoleniowcy nie są już w stanie bowiem zdbyt wiele zmienić. PGE FKS Stal Mielec najdłużej czekała na gola zawodnika wprowadzonego z ławki. Uczynił to dopiero Konrad Wrzesiński w 24. kolejce przeciwko Jagiellonii Białystok. Tydzień temu dołączył do niego z kolei Maciej Domański. Dzięki tym dwóm trafieniom Biało-Niebiescy, ex aequo z Piastem Gliwice tkwią na przedostatnim miejscu w klasyfikacji najmniejszej liczby bramek zdobytych przez dżokerów.
"Przed-", bo zestawienie to zamyka akurat KGHM Zagłębie Lubin. U Miedziowych sztuki takiej dokonał jedynie Jewgienij Baszkirow. Było to jednak już naprawdę dawno temu - 12 września 2021 roku przeciwko Piastowi Gliwice. W przeliczeniu na występy oznacza to 21 kolejnych meczów w PKO Bank Polski Ekstraklasie, w których zmiennik nie wpisał się na listę strzelców. Pod względem liczby asyst graczy wprowadzonych z ławki nieznacznie prowadzą Miedziowi: 3-2. Obie więc mają identyczną liczbę punktów w klasyfikacji kanadyjskiej wśród dżokerów - utrzymuje się tu remis 4:4.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - WISŁA PŁOCK
Gdzie nie spojrzeć, to dla Wisły Płock szykuje się spore wyzwanie w piątkowy wieczór. Z tyłu na straży "świątyni" Pogoni Szczecin czuwa Dante Stipica. Jeśli chorwacki golkiper nie da się pokonać rywalom, to już w trzecim sezonie z rzędu osiągnie dwucyfrowy wynik czystych kont. Z przodu z kolei Pogoń Szczecin dzieli z Lechem Poznań prowadzenie pod względem największej liczby zdobytych bramek (po 53). To w dużej mierze zasługa czterech ostatnich starć. W trzech z nich Portowcy trafiali po cztery razy. Łącznie takich meczów w trwającym sezonie mają już siedem. To najlepszy wynik w stawce. W ogóle w jednej edycji rozgrywek ten pułap ostatnio osiągnęła Jagiellonia Białystok 2016/2017.
Nafciarze spróbują się przeciwstawić Pogoni między innymi bramkarzem z największą liczbą obronionych strzałów. Krzysztof Kamiński jest tu bowiem ex aequo z Maciejem Gostomskim na pierwszym miejscu z wynikiem 93 skutecznych interwencji. Atak z kolei opiera się przede wszystkim na Łukaszu Sekulskim. Niegdysiejszy król strzelców II ligi w barwach Stali Stalowa Wola dziś wespół ze swym imiennikiem Łukaszem Zwolińskim ma najwięcej goli z Polaków po odliczeniu rzutów karnych. Razem z Mateuszem Wieteską oraz Krzysztofem Kubicą przewodzi zaś w liczbie goli strzelonych głową.
WARTO WIEDZIEĆ: