

ARKA GDYNIA - CRACOVIA
W Gdyni, od meczu miejscowej Arki z Jagiellonią Białystok, rozpoczął się cały sezon 2019/2020. I tu też zostaną zainaugurowane zmagania najwyższej polskiej ligi w 2020 roku. Tym razem Arkowcy podejmą Cracovię.
Starcie z Dumą Podlasia na otwarcie rozgrywek nie poszło po myśli gdynian, bo ponieśli w nim porażkę 0:3, co nadal jest najwyższym rozmiarem przegranej drużyny gospodarzy w całej bieżącej edycji zmagań. Ale potem jeszcze tylko raz nie wywalczyli punktów na swoim obiekcie. W trwającej kampanii, jeśli zdobywali choć jedną bramkę w roli gospodarza, nie przegrywali. Zanotowali za to aż pięć remisów na własnym terenie - najwięcej z całej stawki.
Arka Gdynia to jeden z dwóch - obok Lecha Poznań - klubów, który w czterech kolejkach bezpośrednio przed końcem 2019 roku ani razu nie zaznał porażki (2 remisy, 2 zwycięstwa). Cracovia z kolei od pięciu spotkań przeplata triumfy i porażki. W trakcie trzech ostatnich starć wyjazdowych ani razu nie zdobyła jednak bramki.
Imponuje za to solidną defensywą. Ma najmniej goli straconych w stawce (16, tyle samo: Pogoń) i najwięcej meczów z czystym kontem (9). W ośmiu ostatnich potyczkach tylko dwukrotnie rywalom udało się skierować piłkę do jej bramki
WARTO WIEDZIEĆ:
• Maciej Jankowski (Arka Gdynia) - 3 mecze z rzędu ze strzelonym golem (najdłuższa obecnie seria w lidze, tyle samo: Jesus Jimenez z Górnika Zabrze)
• W dwóch ostatnich meczach z Arką Gdynia Cracovia strzelała po 3 gole
• Obie drużyny odniosły tyle samo zwycięstw w meczach bezpośrednich (po 6)
ŚLĄSK WROCŁAW - LECHIA GDAŃSK
Te dwa kluby były najlepsze na drugim szczeblu rozgrywkowym w sezonie 2007/2008. Dzięki temu wspólnie awansowały do Ekstraklasy i od tej pory ani razu nie opuściły elity. To najdłużej obecnie występująca nieprzerwanie taka para "beniaminków".
Śląsk Wrocław w tym momencie jest na czwartej pozycji w klasyfikacji ogólnej. Ze wszystkich drużyn to właśnie on najrzadziej przegrywa. Zawodnikom Vitezslava Lavicki zdarzyło się to ledwie czterokrotnie. W tym raz (to także ex aequo z Górnikiem Zabrze najlepszy wynik w stawce) na własnym obiekcie. To spora sztuka, zwłaszcza wobec faktu, że jako jedyny zespół w bieżącym sezonie w każdym meczu w roli gospodarza wrocławianie tracili chociaż jedną bramkę!
Osiem ostatnich goli Śląska strzeliło ośmiu różnych piłkarzy. Z tą różnorodnością snajperską diametralnie kontrastuje sytuacja szeregach Lechii Gdańsk, polegającej w tym okresie głównie na Flavio Paixao. Portugalczyk zdobył bowiemostatnie pięć bramek Lwów Północy.
To pozwoliło mu wyśrubować posiadane od pewnego czasu rekordy: największej liczby strzelonych goli wśród obcokrajowców w Ekstraklasie (71) oraz największej liczby strzelonych goli wśród piłkarzy Lechii w Ekstraklasie (47). Swoje pierwsze trafienia na tym szczeblu uzyskał on jednak sześć lat temu w barwach Śląska Wrocław. Poza nim z szeregów Lwów Północy sentymentalny powrót zaliczy też Piotr Stokowiec. Obecny trener gdańskiego zespołu w 2000 roku rozegrał w ekipie najbliższego rywala 14 meczów w elicie.
WARTO WIEDZIEĆ:
• W każdym meczu na stadionie Śląska Wrocław w tym sezonie padały minimum 2 gole
• W 7 ostatnich meczach Lechia Gdańsk zawsze strzelała Śląskowi Wrocław minimum 1 gola
• Obie drużyny strzeliły (po 13) i straciły (po 14) tyle samo goli w II połowach