

Za nami trzecia kolejka fazy zasadniczej Ligi Konferencji UEFA w sezonie 2025/2026. Jagiellonia Białystok wywalczyła punkt dzięki bramce z ostatniej minuty doliczonego czasu gry, a Raków Częstochowa do końca odpierał ataki rywala, by remisowy rezultat utrzymać. Piłkarze Legii War
Zremisowane mecze przez Jagiellonię Białystok i Raków Częstochowa pomimo identycznego wyniku, miały zupełnie inny przebieg. Drużyna z Podlasia stosunkowo szybko straciła bramkę i musiała gonić wynik. Nie pomogła obecność Jesusa Imaza, który wszedł z ławki w drugiej połowie, a w doliczonym czasie gry obejrzał drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu i musiał opuścić boisko. W 100. minucie rywalizacji z mistrzem Macedonii Północnej do siatki trafił jednak Sergio Lozano dla którego była to szósta bramka na przestrzeni pięciu ostatnich meczów, w których zagrał (3 gole w PKO BP Ekstraklasie, 2 gole w STS Pucharze Polski, 1 gol w Lidze Konferencji UEFA). Hiszpan w tych spotkaniach przebywał na placu boju łącznie przez tylko 261 minut, więc do siatki trafia średnio co 43,5 minuty swojej gry. Skuteczności mogą mu pozazdrościć bohaterowie starcia pomiędzy AC Spartą Praga i Rakowem Częstochowa, choć to przede wszystkim gospodarze powinni mieć do siebie pretensje o niewykorzystane okazje. Medaliki skutecznie odpierały ataki doświadczonego na arenie międzynarodowej zespołu i ze stolicy Czech wrócili z punktem po bezbramkowym remisie.
Porażki Legii Warszawa i Lecha Poznań mają natomiast ze sobą wiele wspólnego. Obie drużyny na prowadzenie wyszły przed 20. minutą gry, a Kolejorz swoją przewagę powiększył jeszcze w I połowie (co również powinna uczenić stołeczna drużyna, biorąc pod uwagę liczbę dogodnych sytuacji). Niewykorzystane okazje zemściły się i poskutkowały utratą punktów przez oba zespoły. Wojskowi stracili dwie bramki w ciągu 5 minut i przegrali z NK Celje, a defensywa Lecha Poznań dała się pokonać w 58., 83. i 94. minucie przez Rayo Vallecano. Poważnym problemem Legii Warszawa w tym sezonie są II połowy, w których w europejskich pucharach (eliminacje + faza zasadnicza LK) traci dwa razy więcej goli niż strzela. Aktualny bilans bramkowy stołecznej drużyny po przerwie na arenie międzynarodowej to: 6-12.