

Afimico Pululu jest niesamowity. Napastnik Jagiellonii Białystok ustrzelił dublet w meczu z Cercle Brugge i sprawił, że mistrz Polski jest o krok od ćwierćfinału Ligi Konferencji UEFA. Angolczyk trafił z rzutu karnego i po przepięknym strzale z przewrotki, dzięki czemu jego dorobek bramkowy w tym sezonie europejskich pucharów wynosi: 8 goli. Jest liderem klasyfikacji strzelców LK z przewagą dwóch goli nad piłkarzem Chelsea. Z tym wynikiem byłby też najlepszym goleadorem Ligi Europy, a w Lidze Mistrzów zajmowałby trzecie miejsce. Na razie Jagiellonia Białystok znacząco przybliżyła się do powtórzenia historycznego wyczynu Lecha Poznań i awansu do ćwierćfinału rozgrywek międzynarodowych po pokonaniu Cercle Brugge 3:0.
Legii Warszawa przypomniał się koszmar minionej wiosny, gdy przegrała z Molde FK 0:3. Taki wynik utrzymywał się także do przerwy meczu tegorocznej 1/8 Ligi Konferencji UEFA, ale na szczęście zespół Goncalo Feio zdołał wrócić do gry i zmniejszyć straty do 1 bramki. O awansie do ćwierćfinału zadecyduje rewanż w Warszawie, gdzie Legia czuje się znacznie mocniej niż na wyjazdach (w tym roku 3 porażki w roli gościa).
Po pierwszej połowie dwumeczów dopisaliśmy 0,5 punktu do rankingu krajowego UEFA i wskoczyliśmy na 16. miejsce, przeskakując Szwajcarię. O awans na 15. pozycję zagramy za tydzień. Do tego potrzebne będzie odpadnięcie Lugano i FC København (oba zespoły dzisiaj przegrały) i zdobycie przez nas kolejnego 0,5 punktu.