

Przed nami ostatnia kolejka fazy zasadniczej Ligi Konferencji UEFA. Trzy z czterech polskich zespołów zagrają na wyjeździe (wyjątkiem: Legia Warszawa). Wszystkie spotkania odbędą się o tej samej godzinie (21:00).
Z najwyższej pozycji w tabeli startuje Raków Częstochowa. Klub zajmuje obecnie 3. miejsce, a przy zwycięstwie, może myśleć o awansie na fotel lidera. Kluczowe jest jednak utrzymanie pozycji w TOP-8, premiujące grą w 1/8 finału. Medaliki są na dobrej drodze, ale trzeba dobrze zaprezentować się w starciu z Omonią Nikozja. Cypryjczyków prowadzi Henning Berg, którego decyzją w kadrze na fazę zasadniczą Ligi Konferencji UEFA nie znaleźli się dwaj Polacy: Mariusz Stępiński i Mateusz Musiałowski. To wyjątkowo istotny mecz dla Marka Papszuna, który na konferencji prasowej mówił: "Jestem szczęśliwy, że ostatni mecz gramy w europejskich pucharach. (...) Mam poczucie spełnionej misji w Częstochowie".
O udział w europejskich pucharach na wiosnę wciąż walczy Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Duma Podlasia zagra na wyjeździe z AZ Alkmaar, a Kolejorz z SK Sigmą Ołomuniec. Cała czwórka zajmuje aktualnie miejsca uprawniające do gry w 1/16 finału, ale nie mają jeszcze gwarancji utrzymania tej pozycji. W starciu holendersko-polskim obejrzymy dwie drużyny, które wciąż mają nadzieję na awans do czołowej ósemki.
Legia Warszawa nie ma już szans na awans do kolejnego etapu Ligi Konferencji UEFA w sezonie 2025/2026. Nie zmienia to faktu, że stawką starcia z Lincoln Red Imps F.C. są punkty w rankingu krajowym UEFA, więc warto walczyć do końca. Inaki Astiz ma szansę, by zaliczyć swoje pierwsze zwycięstwo jako trener Legii Warszawa, które ułatwiłoby pozostałym pucharowiczom utrzymanie pozycji w TOP-24.